'Komunikowanie dla wspólnego dobra'
Newsletter - Wróć na stronę główną
NewsletterFundacja Komunikacji Społecznej
Spis treści

Wiadomości - najnowsze wydarzenia z dziedziny reklamy społecznej i marketingu społecznego

Raz na Dwa Tygodnie - w cyklu "NL-FKS" - Zapomniani przez media... Czeczenia, K.Kowalski, O.Kożuchowska

Społeczna kreacja - NETart Atak! (5), K. Kowalski;
Uwaga Kampania Społeczna!, P.Prochenko;
Z misiem bezpieczniej?, I.Stankiewicz;

Forum - Wakacje workoholika, A. Stafiej

Fundacja - Reklama społeczna dzieciom, Podziel się śniadaniem

Szkoła Marketingu Społecznego - Marketing Społeczny. Bardzo to miłe, ale czy ma sens? (6), P. Prochenko

Spotkania - FKS na spotkaniu Grupy Zagranica


(fot. Olga Figurska)
Wiadomości

Dzień Dobrej Wiadomości

Dzień Dobrej wiadomości - adresowany jest do wszystkich, którzy odczuwają potrzebę poszukiwania dobrych wiadomości wokół siebie. Poszukujmy więc dobra i przesyłajmy je sobie 8 września w Dzień Dobrej Wiadomości.

W roku 2003 do grona posłańców Dobrej Wiadomości dołączą: Dalai Lama - duchowy przywódca Tybetu, Sri Sri Ravi Shankar - twórca idei świata bez przemocy "Sztuka Życia", Karol Myśliwiec archeolog, poszukiwacz czasu, Stowarzyszenie Wolnego Słowa - ludzie podziemia, Prof. Oskar Terlin wraz z małżonką - twórcy polskiej Iberystyki, Marschal Rozelberg - twórca idei bez przemocy, Millad Hanna - intelektualista egipski.

Posłanicami Dobrej Wiadomości zostaną również wszystkie osoby które nadesłały zdjęcia na tegoroczny konkurs.

Dobra Wiadomość będzie więc obecna na wielu kontynentach, a 8 września także blisko nas.

(Więcej o Dniu Dobrej Wiadomości w poprzednim numerze NL i na www.dziendobrejwiadomosci.pl)

(ARS)

Korupcja zbadana

Na zamówienie Programu Przeciw Korupcji Fundacji Batorego, w którym to uczestniczy Fundacja Komunikacji Społecznej przeprowadzono badania na temat naszej opinii o korupcji.

Raport z badań zostanie przedstawiony w czwartek 4 września 2003 o godz. 11:00 w siedzibie Fundacji (ul. Sapieżyńska 10a, sala konferencyjna im. Jerzego Turowicza).

Jest to raport dr Anny Kubiak z badań przeprowadzonych na zamówienie Programu Przeciw Korupcji - Opinia publiczna i przedsiębiorcy o korupcji.

Komentarze do raportu wygłoszą Marek Kłoczko, Sekretarz Generalny Krajowej Izby Gospodarczej, Jacek Wojciechowicz z Banku Światowego oraz przedstawiciel Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

Podczas spotkania przedstawione zostaną także wyniki badań Marka Jefremienko i Tomasza Pawilonisa na temat związków między poziomem rozwoju instytucjonalnego gminy a oceną korupcji przez mieszkańców i zadowoleniem z obsługi.

Po obu prezentacjach odbędzie się do dyskusja.

Raport Opinia publiczna i przedsiębiorcy o korupcji powstał dzięki wsparciu finansowemu Fundacji Batorego oraz Banku Światowego, w dniu prezentacji tekst raportu będzie dostępny na stronie internetowej www.przeciw-korupcji.pl

(ARS)

Forum Ekonomiczne w Krynicy

W dniach 4-6 września 2003 roku odbędzie się kolejna, XIII edycja Forum Ekonomicznego. Tegoroczne Forum będzie w dużej mierze poświęcone tematyce Unii Europejskiej, w trakcie którego jego uczestnicy zastanowią się, między innymi, czy rozszerzenie Unii jest pierwszym czy ostatnim etapem integracji.

Jakie rozwiązania ustrojowe dla współczesnego państwa dają obywatelom gwarancje bezpieczeństwa i wolności, efektywności i sprawiedliwości?

Jakie powinny być najważniejsze europejskie instytucje i europejska polityka przyszłości.

Czy nasza wspólna przyszłość to jest coś, co jest w zasięgu ręki, czy może to jest coś od czego dzieli nas jeszcze wiele, wiele lat.

Wspólna Europa bowiem, to nie tylko Europa, która będzie składała się z krajów Unii Europejskiej i pretendujących do niej w tej chwili dziesięciu krajów Europy Środkowowschodniej. Wspólna Europa to coś więcej.

Już po raz trzynasty Krynica-Zdrój gości tych wszystkich, którzy chcą rozmawiać o przyszłości, którzy chcą - wykorzystując doświadczenia - myśleć o tym, jak nadrabiać stracony czas, aby transformująca się Europa w niedługim już czasie była Europą normalną.

Aby to wszystko, o czym mówi się w ostatnich latach, stało się jak najszybciej rzeczywistością. Aby rozszerzona Europa nie była wyłącznie przedmiotem analiz czy naukowych dociekań ze strony teoretyków.

Organizowane co roku Forum Ekonomiczne ma już ustaloną reputację jako najważniejsze spotkanie ludzi polityki, biznesu, mediów z krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

Więcej na www.forum-ekonomiczne.pl

(AMS)

Plaża. Zdrowie. Uśmiech.

W piątek, 29 sierpnia br., w Dworze Oliwskim w Gdańsku odbyło się uroczyste zakończenie letniej akcji "Plaża. Zdrowie. Uśmiech. Nad wodą bezpiecznie" , finansowanej z funduszy prewencyjnych PZU SA i PZU Życie SA.

Podczas Wielkiego Finału ogłoszono m.in. wyniki konkursu dla gmin na zapewnienie bezpieczeństwa na kąpieliskach morskich.

Zwyciężyła gmina Sopot. Drugą nagrodę ex aequo zdobyły gminy Rewal, Gdynia, Krynica Morska, Gdańsk.

(ARS)

Syndrom FAS

Powstała pierwsza polska strona o syndromie FAS (Alkoholowy Zespół Płodowy) www.faspolska.friko.pl. Warto pamiętać, że III Światowy Dzień FAS odbędzie się w Warszawie w Instytucie Matki i Dziecka.

(ARS)

Złote Spinacze

21.08.2003 Związek Firm PR ogłosił konkurs na najlepszą w Polsce kampanię public relations zrealizowaną w latach 2002/2003.

Celem organizowanego po raz pierwszy konkursu pod nazwą "Złote Spinacze ZFPR" jest promowanie najwyższych profesjonalnych standardów w pracy oraz rzetelności i zaangażowania w działania na rzecz kreowania wizerunku publicznego i komunikacji społecznej.

Nazwa konkursu wywodzi się od logo ZFPR - spinacza, symbolu dążenia Związku do integrowania firm zajmujących się profesjonalną komunikacją.

Konkurs ma formułę otwartą: nie ma żadnych ograniczeń wobec uczestników. Mogą to być zarówno agencje PR, instytucje państwowe; wielkie przedsiębiorstwa, jak i organizacje społeczne.

Jedynym wymogiem jest spełnianie przez przedsięwzięcia kryterium działania public relations.

Konkurs "Złote Spinacze Związku Firm Public Relations" jest wzorowany na najbardziej prestiżowym konkursie PR w świecie, Golden World Awards for Excellence, organizowanym przez IPRA - Międzynarodowe Stowarzyszenie Public Relations (www.ipra.org).

Podobnie jak w konkursie IPRA, decyzje o przyznaniu Złotych Spinaczy ZFPR podejmie niezależne jury składające się z uznanych autorytetów w branży PR i medialnej.

Udział w jury potwierdzili już szefowie agencji PR, dyrektorzy pionów komunikacji korporacyjnej największych firm polskich i zagranicznych, a także znani dziennikarze.

Konkurs będzie dwuetapowy. W I etapie - do 30 września 2003 r. - uczestnicy przesyłają zwięzły opis swoich kampanii realizowanych w latach 2002/2003.

Przedsięwzięcia mogą zostać zgłoszone w 6 kategoriach: PR korporacyjny (wizerunek firm czy instytucji), PR produktu, kampania edukacyjna, komunikacja kryzysowa, public affairs i lobbing, kampania społeczna.

Do II etapu jury wybierze do czterech najlepszych przedsięwzięć w każdej kategorii, przy czym do 30 października autorzy tych projektów powinni nadesłać pełną dokumentację projektów.

Po zapoznaniu się z nią jury przyzna najlepszym projektom - po jednym w każdej kategorii - Złote Spinacze. Ogłoszenie wyników nastąpi na specjalnej uroczystości planowanej na koniec listopada.

Pełna informacja o konkursie i jego regulamin są dostępne na stronie www.zfpr.pl.

(ARS)

Slumsy w kolorze

Powstały pod auspicjami Oliviera Toscaniego i Benettona Colors Magazine od lat zajmuje się i eksploruje tematy, które dla nikogo nie są łatwe w odbiorze.

Najnowszy numer redakcja pisma poświęca slumsom.


(Nairobii, fot. Colors Magazine)

Slums to nie tylko mieszkanie. To sposób na życie. Praca, rozrywka, cierpienie i śmierć.

Korespondenci i fotografowie Colors Magazine spenetrowali slumsy całego świata.

Od Nairobii w Kenii po Belgrad w Serbii i Czarnogórze. Argentyna i USA. Japonia i Indie

Cały glob podzielony w tematyczne bloki. Podpatrzony. Sfotografowany. Opisany. Bardzo bliski a jednocześnie daleki.

W swój własny sposób Colors Magazine propaguje idee społecznego zaangażowania. Dla jednych będzie to udane efekciarstwo dla innych przejmujący obraz świata.

Do poczytania i oglądania.

Więcej na www.colorsmagazine.com (ARS)

Raz na Dwa Tygodnie

Zapomniani przez media... Czeczenia
Na liście 10 tematów zapomnianych przez media w 2002 roku, opublikowanych w br. przez Medecines Sans Frontieres, nie mogło zabraknąć Czeczeni.


(fot. MSF)

Temat niby znany, wałkowany od dawna we wszystkiego rodzaju mediach, ale wydaje się że po zamachu 11 września 2001 sprawa tego walecznego, kaukaskiego narodu przestała zajmować światową opinię publiczną, zadowoloną ułożeniem sobie korzystnych relacji z putinowską Rosją, pod hasłem walki ze światowym terroryzmem.

Jak ustala się porządek światowy po upadku żelaznej kurtyny? Czy po upływie ponad 40 lat sztywnego status quo można zacząć tak po prostu demokratycznie funkcjonować?

Konflikt na Zakaukaziu jest wyjątkowo ważny, gdyż dotyka istotnych, a i delikatnych kwestii. To nie tylko separatyzm, czy nacjonalizm. To przede wszystkim zetknięcie dwóch różnych kultur i religii.

Rosja i Czeczenia. Jeszcze do niedawna potężne światowe mocarstwo przeciwko walecznym góralom. Ta autonomiczna republika położona w płd-zach, azjatyckiej części Rosji, zamieszkiwana przez ok. 1 mln mieszkańców nigdy nie pogodziła się z moskiewskim uzależnieniem.

Lata 90-te ubiegłego wieku przyniosły na te ziemie krwawe rozstrzygnięcia. Po wygranych w październiku 1991 roku wyborach prezydenckich w Czeczenii, Dżochar Dudajew proklamował niepodległość kraju.

Rosja na te wydarzenia odpowiedziała wysłaniem ekspedycji wojskowej, odłączeniem Inguszetii, a także blokadą ekonomiczną.

W grudniu 1994 roku wysłano na Kaukaz 50 tys. rosyjskich żołnierzy do walki z 20 tys. czeczeńskich bojowników. Działania zbrojne odznaczały się niezwykłym okrucieństwem, czego przykładem jest eksterminacja ludności dokonana przez rosyjski oddział we wsi Samaszki w kwietniu 1995 r.

Czeczeni w ramach odwetu dopuszczali się do licznych akcji terrorystycznych na terenie Rosji. Zakończenie walk nastąpiło w lipcu 1995 roku podpisaniem rosyjsko-czeczeńskiego układu.

W 1997 roku następny prezydent Czeczenii - Asłan Maschadow - podpisał z prezydentem Rosji - Borysem Jelcynem - układ normalizujący wzajemne stosunki. Niestety na krótko.


(fot. MSF)

W grudniu 1999 roku Rosjanie wkraczają do stolicy państwa - Groznego - kompletnie niszcząc miasto. Działania wojenne zmuszają do emigracji ok. 190 tys. Czeczenów.

Mimo zaangażowania się OBWE w pokojowe rozwiązanie konfliktu nie widać żadnej poprawy sytuacji. Wręcz przeciwnie - jest coraz gorzej.

Lipcowy zamach na koncercie rockowym, czy ubiegłoroczne wydarzenia w moskiewskim teatrze Dubrowka nie sprzyjają sprawie czeczeńskiej.

Umocnienie stosunków rosyjsko-amerykańskich po zamachu 11 września 2001 roku spowodowało umieszczenie najbardziej obecnie znanego czeczeńskiego komendanta Szamila Basajewa na amerykańskiej liście największych światowych terrorystów.

Przyszła sytuacja Czeczenii stoi pod wielkim znakiem zapytania.

Zbliżają się zaplanowane na 5 października br. wybory prezydenckie. Wiadomo, że odbędą się pod dyktando Kremla, a faworytem jest obecny administrator Czeczenii - A. Kadyrow - zapowiadający zaprowadzenie prawa i porządku.

Co jednak stanie się z obecnym prezydentem, wciąż ukrywającym się Asłanem Maschadowem. Dwuwładza? Bojkot wyborów?

Jak rozwiązać kwestie zaginionych i poległych w konflikcie, których bliscy wciąż nie mogą odnaleźć?

Apele takich organizacji jak: Amnesty International, Human Rights Watch, Lekarze bez Granic, czy rosyjskiego stowarzyszenia "Memoriał" pozostają ciągle bez echa.

Wobec popełnianych codziennie przez rosyjskich żołnierzy przestępstw "wymiar sprawiedliwości" pozostaje obojętny.

Do dziś skazano zaledwie 51 winnych sprawców, z czego wyroki odsiaduje jedynie kilka osób i to takich, których spraw nie dało się w żaden sposób zatuszować.


(fot. MSF)

Czeczeni nie mają wyjścia. Aby przetrwać muszą walczyć. Niestety cywilizowany świat nie jest już zainteresowany ich losem. Przehandlowani w imię walki z terroryzmem są zdani wyłącznie na siebie.

A metody, które obrali, są niemożliwe do zaakceptowania. Jak się zakończy ten konflikt? Czy w ogóle się zakończy?

Nie ma jednoznacznie brzmiących odpowiedzi. Czas pokaże. I nie można tu liczyć na nagłą zmianę. Rosja jest zbyt słaba by złamać opór Czeczenów, partyzanci zbyt zdeterminowani by się poddać.

Tylko zdecydowana interwencja dyplomatyczna Zachodu mogłaby przynieść skutek.

Niestety za dużo można stracić. Czy Czeczenia jest warta mszy?

Wygląda na to, że odpowiedź USA i Starego Kontynentu brzmi "nie"...

(na podstawie www.gazeta.pl, www.pomagamy.pl, www.doctorswithoutborders.org)

Karol Kowalski
Fundacja Komunikacji Społecznej
Olga Kożuchowska
"NL-FKS"

Społeczna kreacja

NETart Atak (5)

W NETart Atak! wracamy na dawno sprawdzone scieżki. Grupa Twożywo znowu daje o sobie znać. "Oddaj honorowo HREF" to hasło ich najnowszej akcji.


(fot. Grupa Twożywo)

Co chcą tym razem osiągnąc? Co się za tym kryje? Mówią nam:

"przyroda została ujarzmiona, czas ujarzmić technologię.
nie klikajmy tylko w linki,
nie klękajmy przed wielkim internetem,
nie lękajmy się generować dasein,
nie lękajmy się publikować href".


O co chodzi?.

"Wytwarzaj Wlasne Witryny" "hodujemy dasein" "przestrzegaj zasad PHP"

Niby hasła znane a brzmią obco. Kolejna słowna łamigłówka? Da się to jakoś jasno wytłumaczyć?

Grupa Twożywo jako jeden z pionierów komunikowania się z odbiorcą za pomocą sztuki w przestrzeni imternetowej, postanowiła przybliżyć nam tajemne zaklęcia wirtulanego świata. Obdarzeni zostaliśmy po prostu swoistym kodeksem intenetowego demiurga.

Twórz! Nie bój się! Przekształcaj rzeczywistość!

Nareszcie możesz być teraz zarówno Twórcą jak i Tworzywem.

Spełniona utopia? Zalegalizowane szczęscie?

Po prostu wykorzystujmy możliwości. Skoro mogą inni, możesz i Ty!

Jasne? Jasne.

Zatem ujarzmiajmy technologię zanim ona nie ujarzmi nas...

Więcej na www.twozywo.art.pl

Karol Kowalski
Fundacja Komunikacji Społecznej

UWAGA! KAMPANIA SPOŁECZNA!

Szanowni Czytelnicy, W związku z realizacją nowych "kampanii społecznych" w Polsce chciałbym wszystkim przypomnieć jedną ważną definicję - czym jest reklama społeczna?

Pierwszy raz oficjalnie sformułowanie "reklama społeczna" zostało użyte w statucie FKS. W tym dokumencie pojawiła się pierwsza i jak sądzę oficjalna definicja tej formy komunikacji.

Ponowną próbę doprecyzowania tego zjawiska podjęliśmy w wydanej przez FKS książce "Propaganda dobrych serc, czyli rzecz o reklamie społecznej". (Więcej na www.fks.dobrestrony.pl)

Publikacja zawiera między innymi zestawienie kampanii społecznych realizowanych w Polsce od 1989 do 2001 roku, historię reklamy społecznie użytecznej na świecie, przykład rozwiązań systemowych przy realizowanej największej na świecie kampanii antynarkotykowej i ogromny rozdział o sposobach badania skuteczności tego typu przedsięwzięć.

Obok wywiadów z osobistościami świata mediów; Krzysztofem Teodorem Teplitzem, Jolantą Kawaśniewską, Andrzejem Pągowskim, zamieszczona została również rozmowa Agaty Stafiej z guru języka reklamy prof. J. Bralczykiem.

W wywiadzie tym niestety ujawniona została nieudolność takich sformułowań jak reklama społeczna.

Oczywiście potocznie do określenia kampanii mających niekomercyjne cele używa się sformułowania "reklama społeczna".

Proponuję jednak za każdym razem, gdy czytają Państwo taką nazwę zastanawiać się nad tym czy "społeczna" oznacza "społecznie użyteczna" czy "społecznie szkodliwa".

Szczerze mówiąc myślałem, że w będziemy się zajmować już tylko tym pierwszym rodzajem, niestety w związku z ostatnio zrealizowaną "kampanią społeczną" - "Narkotyki. Najlepszy sposób na zmarnowanie życia" przygotowaną przez agencję Szwejkowski Target Project zastanawiam się jaka jest rzeczywiście skuteczność tej kampanii. (Spot można zobaczyć na www.brief.pl).

W kampanii wykorzystano spot kinowy (Multikina i Silver Sreen w całej Polsce) i spot radiowy (Radio dla Ciebie). Grupę docelową akcji stanowią młodzi ludzie w wieku 15-20 lat, którzy jeszcze nie zaczęli brać, ale być może mają na to ochotę.

Gdybym miał dzieci w tym wieku, szczerze mówiąc pewnie przez najbliższy miesiąc nie zabrałbym ich do kina i zabronił oglądania telewizji.

Moim zdaniem spot, kreuje wizerunek potencjalnego narkomana jako "debila", który świadomie psuje sobie życie.

Po pierwsze myślę, że wcale tak nie jest i nie chciałbym, żeby moje dzieci tak myślały.

Po drugie mając taki wizerunek bohatera trudno się z nim utożsamić i łatwo odrzucić cały przekaz, myśląc - "przecież nie jestem taki głupi, mnie to nie dotyczy".

W obecnej chwili agencja jest w trakcie dalszych negocjacji z telewizjami i prasą, dlatego trudno konkretnie określić jak długo potrwa kampania.

Na szczęście nie mam dzieci w tym wieku. Czuję się jednak w obowiązku poinformowania Was Drodzy Czytelnicy, jeśli jesteście rodzicami dorastającej młodzieży przygotujcie się na poważną rozmowę z Waszymi pociechami o narkotykach.

Po pierwsze dlatego, że honorowy patronat nad kampanią objęło Stowarzyszenie Monar, w którym pracował śp. M. Kotański i pewnie trzeba będzie im opowiedzieć o tym, że kiedyś była to organizacja, która starała się nie wykluczać narkomanów z życia publicznego.

Po drugie dlatego, że ten przewrotny i prowokacyjny język przekazu wydaje mi się jednak zbyt "fajnacki" i niestety wcale nie dowcipny, w związku z tym trzeba będzie jakoś wybrnąć z zażenowania Waszych dzieci, które chyba powinny problem narkotyków traktować raczej poważnie, a nie zbywać przestrogi, które formułowane są w tonie zbyt błahym, żeby przekonać o ogromie zagrożenia.

Ciekaw jestem czy do kampanii zostały przygotowane jakieś badania. Bo jeśli tak to mam nadzieję, że niesmak po obejrzeniu w kinie tej reklamy, był tylko wynikiem odruchu stadnego wywołanego ogólnym jękiem, który rozległ się na sali.

Paweł Prochenko
Fundacja Komunikacji Społecznej

Z misiem bezpieczniej?

Mniej więcej tydzień temu idąc uliąc Francuską w Warszawie, tuż przy rondzie Waszyngtona, zwróciłem uwagę na plakat prezentujący hasło "Zwolnij. Niech nasze aniołki zostaną na ziemi", przedstawiający gromadkę uśmiechniętych dzieci, wśród których znajduje się równie uśmiechnięty Miś.

Jak się później dowiedziałem czytając na stronach internetowych Sieci Partnerów PCK (www.pck.pl), jest to Miś FINLI, bohater akcji edukacyjnych realizowanych w polskich szkołach - miś nie jest zwyczajny ale odblaskowy i stanowi połączenie przytulanki i odblasku. (W haśle też pojawia się miś FINLI, jak zauważyłem wracając ta samą trasą z pracy).

Kampania ta odpowiada na potrzebę zwiększenia bezpieczeństwa wśród dzieci wracających ze szkół, szczególnie na wsiach i w małych miejscowościach, w jesienne wieczory poboczami polskich dróg.

Upatrywanie przyczyn wielu wypadków w nadmiernej szybkości, jak również słabej widoczności pieszych, a w tym dzieci nie używających odblasków, to strzał w dziesiątkę.

Należy jednak pamiętać iż najliczniejszą grupę kierowców przekraczających prędkość stanowią młodzi kierowcy, dla których przekaz może niestety wydawać się nieco archaiczny, czy wręcz nieczytelny.

W moim przekonaniu kampania bardziej promuje wśród dzieci maskotkę misia Finli, niż trafia z przekazem do kierowców.

Argumentacja jaka została zaprezentowana na stronach Polskiego Czerwonego Krzyża, że przekaz w sposób przyjazny stara się dotrzeć do kierowcy apelując o rozwagę i rozsądek, nie wydaje mi się przekonująca...

Chyba, że zamysłem twórców przekazu - agencji reklamowej McCann-Erickson - jest zwiększenie bezpieczeństwa na Polskich drogach, poprzez wypromowanie odblaskowego misia Finli.

Miś noszony przez dzieci przyczyni się do zmniejszenia rzeczywistej liczby wypadków, bo dzieci będą bardziej widoczne. W takim wypadku nie chodziłoby o kierowców, ani starych ani młodych, ani o przekonanie ich do wolniejszego prowadzenia swych pojazdów i moje zastrzeżenia co do przekazu są niemal bezzasadne.

Niecierpliwie oczekuję pomiaru efektywności tej kampanii, przez instytut badawczy TNS OBOP, które mam nadzieję zaprezentują wymierny efekt kampanii.

A może okaże się, ze to tylko moje, kierowane do Anioła Stróża życzenie...

Ireneusz Stankiewicz
Fundacja Komunikacji Społecznej

Forum

Wakacje workoholika

Jadę przez Bałkany i myślę - "główne wyzwanie stojące przed każdą reklamą społeczną, to doprowadzić do tego, żeby odbiorcy uznali, że poruszany problem dotyczy właśnie ich. Schwytać tuż przed zrobieniem tego, czego chcemy, żeby nie robili i powiedzieć "a widzisz i ty tak działasz". Dopiero wtedy można namawiać do zmiany"...


("Most w Mostarze" - Ciril Ciro Raic, Mostar)

Dwa tygodnie temu rozpoczęto odbudowę zabytkowego, szesnastowiecznego mostu w bośniackim Mostarze. Zniszczony w 1993 roku, przez siły chorwackie, Stari Most przez wieki był symbolem pokojowej koegzystencji katolików i muzułmanów.

Odbudowa tej zabytkowej konstrukcji jest jednym z wielu projektów, których celem jest dążenie do pojednania w kraju, który 8 lat po wojnie wciąż walczy z jej konsekwencjami.

Bośnia spośród byłych republik Jugosławii ucierpiała podczas walk prowadzących do rozpadu SFRJ najbardziej. Bośniacki, piękny skądinąd, krajobraz straszy śladami pocisków na murach domów, ślepymi oknami spalonych wiosek i szczerbami ostrzelanych budynków w podnoszących się z ruin miastach.

"Żeby możliwe było pojednanie, potrzebne jest uznanie tego, co się stało, a to wciąż nie zawsze jest tu możliwe" - mówi John Cronover, przedstawiciel biura CARE International w Banja Luce. - "Do dziś są tu politycy, którzy twierdzą, że nie było żadnej masakry w Srebrenicy".

W Bośni działa większość międzynarodowych organizacji pozarządowych. Z inicjatywy jednej z nich Norwegian People's Aid trwa kampania dotycząca prawidłowego zachowania w przypadku natrafienia na minę lub porzuconą broń palną.

"Nie dotykaj miny. Nie staraj się jej rozbroić sam" - informuje lektor w radiowym spocie, nadawanym pomiędzy najnowszym singlem Chemical Brothers a "Chewawą" Coca-Coli.

Takie usytuowanie komunikatu szokuje cudzoziemców - "A gdzie mają to umieszczać?" - pyta zaczepnie Tiho, bośniacki Serb. - "Kto może wpaść na pomysł samodzielnego rozbrojenia miny? Tylko młodzi nakręceni!" - nieświadomie tłumaczy mi zasady alokacji medialnej w kampanii społecznej.

Na bośniackich łąkach i polach według międzynarodowych obserwatorów wciąż czeka na odnalezienie w ten czy inny sposób, od 50 tys. do 1 miliona min przeciwpiechotnych. Dokładana liczba, ma się rozumieć, nie jest znana.

Z Bośni jadę dalej. Do Chorwacji. Tu przy drogach billboardy - stary ale sugestywny koncept kreacyjny - las przeobraża się w zapałki (albo zapałki w las).

Według danych w Chorwacji, w której co roku płoną lasy, 99% pożarów powodowanych jest przez ludzi. I w tym roku wybrzeże Adriatyku już w lipcu zajęło się ogniem, który opanowano dopiero na początku sierpnia, między innymi dzięki satelitarnym zdjęciom z tzw. "fire weather forecast" ("ogniowa prognoza pogody") udostępnionym Chorwatom przez NATO.

Istnieje podejrzenie, że jedną z częstszych przyczyn pożarów są niedopałki wyrzucone przez kierowców przez okno - na Bałkanach papieros to nieodłączny atrybut prawdziwego mężczyzny... Niedopałek i Pakt Atlantycki.

Moja podróż workoholika kończy się w Belgradzie - stolicy Serbii. Tu też kampania społeczna. Park. Ławki. Piaskownica. Boisko do koszykówki. Na jeden kosz gra grupa Romów, na drugi "gadziów" - białych. Romom brakuje jednego zawodnika, a gadziów jest za dużo. Ale biali nie przyłączają się do kolorowych. Czekają aż "ich" kosz się zwolni. "Dlaczego nie gracie razem?". "Oni nie chcą z nami grać" - tłumaczą jedni i... drudzy.

Na obrzeżach parku stoi abstrakcyjny billboard z tęczowym napisem, sloganem kampanii Ministerstwa ds. Społeczności Etnicznych i Narodowych - cyrylicą i alfabetem łacińskim (dwoma obowiązującymi w Serbii alfabetami) wypisano na nim jedno słowo - "tolerancja".

Chłopaki nie odnoszą tego do siebie. O sile komunikatu społecznego decyduje przecież nie tylko jego lokalizacja, czy treść, ale też indywidualne okoliczności, w jakich trafia on do odbiorcy.

W teorii komunikacji te niemierzalne i nieprzewidywalne czynniki noszą znamienną nazwę "zakłóceń", ponieważ konstruujący przekaz nie mają na nie wpływu.

Niemniej jednak, pewne zachowania "rodzą" się w okolicznościach możliwych do wytropienia, czy wydedukowania. Sukces kampanii społecznej polega na tym, by te okoliczności zbadać, opisać, uchwycić tak precyzyjnie, jak tylko jest to możliwe, a następnie dotrzeć z komunikatem w momencie, kiedy rodzi się w nas rzeczone zachowanie i wesprzeć je lub uniemożliwić.

Najgorsze są kampanie konstruowane w warunkach próżniowych, wydumane, oderwane od świata, który chcą zmieniać.

Dlatego trzeba akceptować okoliczności - te przewidywalne i te nieprzewidziane, - a oprócz tego cierpliwie budować mosty - te prawdziwe i te wirtualne. Kampanie społeczne nie wystarczą.

Agata M. Stafiej
Fundacja Komunikacji Społecznej

Fundacja

Podziel się śniadaniem

We wtorek, 2 września 2003 roku, w Qchni Artystycznej na Zamku Ujazdowskim w Warszawie, odbyło się zorganizowane przez Fundację Komunikacji Społecznej we współpracy z Forum Odpowiedzialnego Biznesu ŚNIADANIE MEDIALNE towarzyszące wspólnemu projektowi Danone i Polskiej Akcji Humanitarnej na rzecz walki z niedożywieniem dzieci w Polsce "Podziel się posiłkiem".

W spotkaniu brali udział przedstawiciele głównych ogólnopolskich mediów, Danone, PAH, FOB oraz FKS. Starano się wspólnie wypracować sposoby współpracy w ramach walki z głodem.

Według danych, które przytoczyła Janina Ochojska co trzecie dziecko w Polsce jest głodne.

Red. Andrzej Jonas z "Warsaw Voice" wskazał na konieczność stymulowania odruchów obywatelskich w społecznościach lokalnych w celu prawdziwej walki z problemami społecznymi.

(ARS)

Reklama społeczna dzieciom

Fundacja Komunikacji Społecznej była jednym ze współorganizatorów pokazu reklamy społecznej z całego świata dotyczącej problemu krzywdzenia dzieci, w ramach poświęconej temu problemowi IX Europejskiej Konferencji ISPCAN odbywającej się w dniach 29-31.08.2003 r. w Hotelu Sheraton w Warszawie.

Konferencja została zorganizowana przez Fundację Dzieci Niczyje i Międzynarodowe Towarzystwo Zapobiegania Krzywdzeniu i Zaniedbywaniu Dzieci (ISPCAN).

(ARS)

Szkoła Marketingu Społecznego

Marketing społeczny. Bardzo to miłe, ale czy ma sens? (6)
Trudniejsze niż promocja marki

Dlaczego kampanie społeczne są trudniejsze niż promocja produktu czy marki? Przewodnicząca Rady Fundacji Komunikacji Społecznej, dr Dominika Maison, pisze:"Celem większości reklam komercyjnych jest zachęcenie konsumenta do zmiany używanej marki na inną (...). Taka zmiana nie jest zazwyczaj głęboką zmianą postawy.(...) Zupełnie inaczej wygląda to w reklamach społecznych, które najczęściej starają się wpływać na silniejsze i bardziej stabilne postawy. Często ich celem jest zmiana postawy na przeciwną (...)" (Maison D., Maliszewski N., "Co to jest reklama społeczna" w :, "Propaganda dobrych serc, czyli rzecz o reklamie społecznej")

Dla odbiorcy kampanii konsekwencje decyzji o wyborze jednego bądź drugiego produktu są stosunkowo niewielkie, natomiast zmiany postaw związane są z dużym kosztem i wysiłkiem.

Ludzie nie zapinają pasów, dlatego że mają ku temu swoje powody, ludzie nadużywają alkoholu dlatego, że mają jakieś powody. Tych powodów na ogół jest bardzo dużo i rezygnacja z nich stanowi w marketingu społecznym "cenę" reklamowego "produktu".

Sztuka budowania przekazu społecznego polega na odnalezieniu tych najbardziej istotnych przyczyn, dla których ludzie zachowują się w taki, a nie inny sposób.

I zasugerowanie w komunikacie perswazyjnym zmiany, poprzez przedstawienie pewnych korzyści, czy wartości w zamian za rezygnację z tychże powodów.

Kampania społeczna to nie tylko zwrócenie uwagi na dany problem. Celem kampanii powinno być wsparcie działań służących zmianie postaw.

Celem kampanii społecznej nie powinno być robienie szumu informacyjnego, po to tylko, żeby zrobić kampanię, kampania społeczna powinna w odpowiedzi sposób realizować strategię marketingu społecznego zgodną z celami wszystkich jej partnerów.

Jeśli zaś tak się nie dzieje, trzeba się zastanowić, czy nie szkoda środków i zaangażowania ludzi i mediów, a przede wszystkim potencjału zainteresowania społecznego.

Jeśli odbiorcy nie dostaną wiarygodnego i rzetelnego komunikatu, bardzo szybko zniechęcą się, zarówno do firmy jak i, co gorsze, stracą zainteresowanie danym tematem społecznym i będą bardziej oporni na zmianę zachowania. (cdn...)

Tekst ukazał się w czerwcowym numerze magazynu marketingu i sprzedaży Brief, www.brief.pl

Paweł Prochenko
Fundacja Komunikacji Społecznej

Spotkania

Grupa Zagranica

We czwartek 28 sierpnia 2003 w Fundacji im. Stefana Batorego odbyło się spotkanie Grupy Zagranica skupiającej organizacje pozarządowe, których działania wykraczają poza granice Polski.

Fundacja Komunikacji Społecznej jest członkiem Grupy, której celem - przypomnijmy - jest promocja i standaryzacja prac polskich NGOsów za granicą kraju.

Podczas spotkania dyskutowano przede wszystkim na temat zrealizowania decyzji o powołaniu sekretariatu Grupy (podjętej na spotkaniu 15 lipca 2003) oraz kryteriów przynależności do niej.

Postanowiono taki sekretariat powołać i rozpocząć rekrutacje jego sekretarza co ma przyczynić się do usprawnienia działalności Grupy.

Po roku nastąpi ocena czy sekretariat zgodnie z oczekiwaniami przyczynił się do podniesienia jej sprawności, i na tej podstawie podejmie decyzję co do jego dalszego funkcjonowania.

Postanowiono także, że do 15 września każda organizacja należąca do Grupy wyśle e-mailem na adres zagranica@batory.org.pl deklarację kwoty, jaką mogłaby rocznie przeznaczyć na Sekretariat.

Sugerowaną "średnią" kwotę ustalono na poziomie 1.200 pln, zaznaczając zarazem, że organizacje najsilniejsze powinny ją potraktować jako kwotę minimalną, natomiast niewielkie moąg zaproponować sumę niższą.

Przyjęto również, że nieprzysłanie do 15 września żadnej deklaracji będzie oznaczało opuszczenie Grupy przez daną organizację.

Jednocześnie członkowie Grupy zastanowią się nad formami przekazania wkładu w utrzymanie sekretariatu, możliwymi dla poszczególnych organizacji.

Każda organizacja pragnąca zostać członkiem Grupy Zagranica winna spełniać następujące warunki:
- być formalnie zarejestrowana w Polsce
- wykazać się co roku przynajmniej jednym projektem przeprowadzonym lub wspieranym za granicą lub we współpracy z partnerem zagranicznym
- podpisać kodeks etyczny polskich NGO's pracujących za granicą

Nowi członkowie winni być przyjmowani przez Zarząd zwykłą większością głosów na pierwszym posiedzeniu po wpłynięciu deklaracji.

(ARS)

Wizerunkowy warsztat

29.08.2003 w Klasztornych Morach miejscowości Wigry, Fundacja Komunikacji Społecznej, w składzie: Agata Stafiej, Paweł Prochenko, Ireneusz Stankiewicz miała przyjemność poprowadzić warsztat dla Ogólnopolskiej Federacji Banków Żywności pt: "Kreowanie wizerunku organizacji społecznej". Współpraca obu organizacji będzie kontynuowana.

(ARS)

Fundacja Komunikacji Spolecznej
03-905 Warszawa
ul.Francuska 34/4
tel./fax (022) 616 12 17
e-mail: fks@dobrestrony.pl

Grafika:Olga Figurska
Redakcja:Karol Kowalski