'Komunikowanie dla wspólnego dobra'
Newsletter - Wróć na stronę główną
NewsletterFundacja Komunikacji Społecznej
Raz na Dwa Tygodnie

Zapomniani przez media... Liberia

W Monrovii, stolicy jednego z 10 krajów zapomnianych przez media według listy Medecins Sans Frontieres, lokalne wojska lądowe zatrzymały w drodze do obozu uchodźców ekipę ekspertów z Pentagonu, którzy mają zdecydować, czy w Liberii potrzebna jest obecność finansowanych przez USA sił pokojowych. Prezydent Taylor - ścigany przez państwa ościenne - zgodzi się ustąpić jedynie, jeśli USA przyślą swoich żołnierzy, jak tłumaczy "aby zapewnić ład i bezpieczeństwo w kraju pozbawionym władzy po moim odejściu"


(fot. MSF)

Liberia to najstarsze demokratyczne państwo na kontynencie afrykańskim, niepodległe od 1847 roku. Jest zrealizowanym snem wyzwolonych przez Lincolna amerykańskich Murzynów i ich białych sympatyków.

Ale Liberia przez całe stulecie tkwiła w sennej stagnacji, by w ciągu ostatnich lat zamienić się w kipiący konfliktami gejzer. W Liberii nie działa nic, a prosperują tylko lokalne bandy ulicznych zabijaków.

Wojna domowa, która toczy się od 1990 roku pomiędzy siłami rządowymi wywodzącymi się z Narodowego Frontu Patriotycznego Liberii a Zjednoczonym Ruchem Na Rzecz Demokracji spowodowała emigrację 250 tys. jej mieszkańców.

Pozbawieni domów, wygnani ze swoich rodzinnych stron ludzie błąkają się pomiędzy obiema walczącymi stronami w poszukiwaniu środków do życia, narażeni na rabunki, gwałty, porwania czy kradzieże. Do tej pory zginęło tam 150.000 ludzi.

Konflikt zamienił stolicę kraju w jedną wielką ruinę. Przede wszystkim nie ma tam wody. A jeśli jest to zanieczyszczona.

Mieszkańcy tej zachodnioafrykańskiej republiki zmuszeni są do czerpania jej z bagien, moczarów czy zbierania deszczówki. Dlatego wielu z nich cierpi na pojawiające się zawsze w takich przypadkach - czerwonkę i cholerę.

W 1995 roku Stowarzyszenie Ewangelistów w Liberii pod nazwą "Zdrowa Woda" zachęcało do pomocy w wielkim kryzysie wodnym. Wolontariusze należący do tej organizacji zajmowali się systematycznym przeprowadzaniem badań wody w studniach (głównie w Monrovi).

Z raportów wynika, że większość z nich była skażona. Jeszcze gorzej sytuacja przedstawiała się na terenach opanowanych w ciągu ostatnich sześciu lat przez siły rebeliantów.

Liberia jest jednym z kilku państw afrykańskich o najgorszej sytuacji żywnościowej (poza nią Kenia, Zair i Etiopia). Bez dostępu do wody perspektywa poprawy sytuacji gospodarczej wciąż wydaje się odległa.

Jakiekolwiek zmiany utrudnia ciągle napięta sytuacja polityczna państwa. Charles Taylor obecny prezydent, rządzący krajem od 1997 roku, od czterech lat broni się w Monrovii przed naciskającymi go rebeliantami.

Ten wojenny watażka poszukiwany jest przez trybunał ds. zbrodni wojennych w sąsiednim Sierra Leone. Tamtejszy sąd skazał go zaocznie za przemyt broni i wspieranie ruchu partyzanckiego.

Odejście skorumpowanego Charlesa Taylora jest jedyną szansą na zaprowadzenie pokoju w Liberii, a co za tym idzie poprawy jej sytuacji ekonomicznej.

Warunkiem jego abdykacji jest przybycie międzynarodowego kontyngentu wojskowego, który ma zapobiec narastającemu chaosowi.

Taylorowi zależy głównie na żołnierzach amerykańskich, którzy według jego zamysłu pomogą mu rozprawić się z antyrządową partyzantką. To ich przybyciem warunkuje swoją ewentualną dymisję.


(fot. MSF)

Rezygnacja prezydenta Liberii wobec ciążącego na nim wyroku jeszcze bardziej skomplikuje sytuację - musiałby się udać do kraju, który nie ma podpisanych umów ekstradycyjnych ze Sierra Leone.

Na szczęście chęć udzielenia mu azylu wyraziła Nigeria. Ale nie wiadomo czy prezydent Taylor w końcu tam się uda.

I tak dalej i tak dalej...Od lat. Wojna domowa, skorumpowany prezydent, wyczerpani, źli i głodni ludzie.

Od niedawna w Liberii przebywa kilkuosobowa grupa ekspertów z Pentagonu. Niestety wczoraj Amerykanie zostali zatrzymani przez wojska rządowe w drodze do obozu uchodźców niedaleko stolicy - Monrovii.

Nie wiadomo dlaczego władze utrudniają prace wysłannikom USA.

Przecież opinia ekspertów ma pomóc prezydentowi Bushowi w ostatecznej decyzji o wysłaniu swoich odzdziałów.

Czyżby prezydent Taylor zmienił zdanie i postanowił sam zbawić swój kraj?

To byłaby bardzo zła wiadomość dla obywateli Liberii. Potomkowie wyzwolonych czarnych niewolników ze Stanów Zjednoczonych zasługują na godziwe warunki życia.

Czy Ameryka o tym pamieta?

(na podstawie www.gazeta.pl, www.pomagamy.pl, www.doctorswithoutborders.org)

Karol Kowalski
Fundacja Komunikacji Społecznej
współpraca
Agnieszka Tyksińska
"NL-FKS"

Wiadomości

Williams vs przemytnicy

25 czerwca Robbie Williams - brytyjska gwiazda pop - zaprezentował swój plan wsparcia dla kampanii brytyjskiego oddziału UNICEF UK's End Child Exploitation campaign - przeciw przemytowi dzieci.

Piosenkarz zgodził się na wykorzystanie swojego wizerunku podczas trwania kampanii, sam zaś występuje w 3 minutowym filmie, który będzie wyświetlany przed każdym jego koncertem.

Tysiące dzieci przemycanych jest do Wielkiej Brytanii każdego roku z Afryki, Azji i Europy Wschodniej i wykorzystywanych seksualnie.

Williams wystosował także apel do swoich fanów zachęcając do wsparcia kampanii.

Więcej na www.ananova.com/entertainment/story/

(ARS)

New York Times w kropce


(fot. Adbusters)
(kliknij aby powiększyć)

"Black Spot" - Czarna Kropka. Akcja wymyślona przez Adbusters Media Foundation odnosi pierwsze sukcesy. W czwartek 3 lipca, New York Times zamiast pełnostronnicowej płatnej reklamy zamieścił Czarną Kropkę, międzynarodowy symbol akcji Unbrand America.

Celem akcji jest walka z najbardziej rozpoznawalnymi markami na świecie, czyli głównie markami amerykańskimi, a przez to z uproszczonym i szkodliwym, zdaniem Adbusters, sposobem postrzegania świata - przez brandy.

Kolejnym celem przedsięwzięcia jest stacja CNN. Unbrand America chce wykupić tam 30 sekundową reklamę, której główna bohaterką będzie oczywiści "Black Spot" - Czarna Kropka.

Pieniądze na zakup mediów pochodzą ze zbiórek publicznych na rzecz akcji Unbrand America. Więcej na www.unbrandamerica.com

(ARS)

Alkohol zabroniony

W całej Polsce ruszyła wakacyjna kampania społeczna pod hasłem - "Alkohol - nieletnim dostęp wzbroniony!". Wspólna (po raz pierwszy!) akcja Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) ze Związkiem Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego ma pokazać, że sprzedaż alkoholu nieletnim jest przestępstwem.

Badania wśród nastolatków w wieku 15-16 lat pokazują, że 30% z nich upija się przynajmniej raz w miesiącu a tylko 5% będących w tym wieku młodych ludzi, nie miało z alkoholem kontaktu. Wakacje problem ten nasilają.

Głównymi adresatami kampanii są sprzedawcy wyrobów monopolowych oraz zwykli ludzie, świadkowie nielegalnej sprzedaży alkoholu nieletnim.

Akcja zachęca do legitymowania młodych osób, chcących nabyć alkohol. Ma kształtować nasz naturalny sprzeciw podczas próby zakupu przez osobę wyglądającą na nieletnią.

W jednym ze spotów rolę dorosłego zwracającego uwagę sprzedawcy na zakaz sprzedaży młodzieży alkoholu wcielił się znany aktor Piotr Fronczewski.

Kampania realizowana będzie przede wszystkim w punktach sprzedaży alkoholu, pubach i barach, wyznaczając strefę dostępu wzbronionego dla młodzieży symbolizowanej taśmą ostrzegawczą.

Billboardy pojawiły się w 9 największych miastach, a plakaty i ulotki w blisko 100 tys. punktach sprzedaży.

Przedstawiciele Związku Przemysłu Piwowarskiego będą rozwozić materiały informacyjne po sklepach monopolowych i uświadamiać obsłudze, że sprzedawanie nieletnim alkoholu grozi im odebraniem koncesji i grzywnami.

W kampanię włączyła się także policja, która zapowiada wzmożoną kontrolę punktów monopolowych w okresie wakacyjnym.

Jak podał rzecznik Komendy Głównej Policji Sławomir Cisowski, co roku policja kontroluje ponad 13 tys. sklepów z alkoholem i w ponad jednej trzeciej z nich notuje nieprawidłowości w sprzedaży alkoholu.

Kampanię poparł również Rzecznik Praw Dziecka,Paweł Jaros wystosowując list do sprzedawców.

Ireneusz Stankiewicz
Fundacja Komunikacji Społecznej

(ARS)

Zło jest dla mas

Twożywo pragnie zaprosić wszystkie osoby aktywne twórczo do uczestnictwa w nowym projekcie dotyczącym wszelako pojętego zła.

Grupie zależy, aby ten temat rozświetlić z wielu perspektyw, aby móc aktualnie spojrzeć na zło i być może odkryć jego dzisiejszą formę, kondycję i ewentualną rolę we współczesnym świecie.

Projekty należy przekazywać internetem: obrazki, zdjęcia, plakaty, animacje, filmy, muzykę.

Koniec terminu nadsyłania prac to 31 września 2003 na adres: twozywo666@o2.pl

Najlepsze prace opublikowane zostaną na stronie www.twozywo.art.pl/zlo

(ARS)

Dzień bez komórki

"Dzień Górnika? O tak! Dzien Hutnika? A jak? A jaaaa nie mam dniaaaa" - śpiewa Lech Janerka...

Tymczasem w sieci krąży informacja propagująca 15 lipca Dniem bez Telefonu.

Pomysłodawcy akcji chcą wymusić dzięki temu na operatorach sieci telefonii komórkowej obniżenie opłat za prowadzone rozmowy, które wciąż należą do najwyższych w Europie.

Skuteczność Dnia bez Telefonu i straty jakie operatorzy dzięki niemu poniosą mają przyspieszyć ich decyzje zmierzające w kierunku obniżania kosztów prowadzonych przez abonentów rozmów.

Spróbować warto. Jest już Dzień bez Samochodu, Papierosa, Zakupów, Tydzień bez Telewizora.

Pamiętamy też przecież Dzień Górnika, Dzień Hutnika.

Może i Dzień bez Telefonu się przyjmie.

(ARS)

2b

Dwa be, two b, to be, być,... czyli Urodziny i Nieurodziny w jednym. Wystawa Sztuki - fotografia, malarstwo, instalacje, multimedia, film, rzeźba, muzyka...

Termin 2b powołany do życia został w 1982 roku przez Józefa Żuka Piwkowskiego i Jana Kubasiewicza.

15 lipca 2003 o godzinie 15 w Muzeum Przemysłu d. Fabryka Norblina - Oddział Muzeum Techniki, na ulicy Żelaznej 51/ 53 w Warszawie odbędzie się konferencja prasowa otwierająca wystawę 2b, z okazji której oraz w ramach 593 rocznicy bitwy pod Grunwaldem rozpocznie się malowanie Większej Bitwy pod Grunwaldem według Jana Matejki.

17 lipca 2003 o godzinie 7.17 wieczorem odbędzie się wernisaż (w tym także koncert multimedialny, oraz pokaz wizualno-muzyczny).

Wystawa 2b będzie czynna w dniach 18 i 19 lipca w godzinach 12-17 i 20 lipca w godzinach 12-18.

Wernisaż Większej Kopii Bitwy pod Grunwaldem według Jana Matejki połączony z uroczystym zamknięciem wystawy (w tym także koncerty i pokazy multimedialne) odbędzie się 21 lipca 2003 o godzinie 7.17 wieczorem.

(ARS)

Społeczna kreacja

NETART ATAK! (2)


(proj. Bujnowski)

Zgodnie z zapowiedzią rozpoczynamy cykl prezentacji internetowej sztuki zwanej NETARTEM. Przypomnijmy, że pierwsze NATARCIE NETARTU odbyło się 14.06.03 w Zachęcie.

"Wszystko co tu się znajduje, z chwilą publikacji zyskuje status dobra publicznego. znaczy to, że można to wykorzystywać na wszelkie sposoby: kopiować, publikować gdzie indziej, w szczególności tłumaczyć, aktualizować, uzupełniać, wzbogacać, z zaznaczeniem autora/źródła. nawet jeżeli znajdzie się tu super-nielegalna książka, w dodatku chroniona globalnie prawami autorskimi (czytaj: wydawcy) i opatrzona klauzulą tajności, to można i należy się nią dzielić z każdym kto zechce i komu się przyda."

Takiej treści komunikat wita nas na stronie www.bujnos.art.pl, artysty Bujnowskiego (ale nie tego z Grupy Ładnie). Co tam znajdziemy?

Nawigacja na modłę matriksową, czerń i zieleń (trochę to już wyświechtane i niezbyt oryginalne) - rząd odnośników do poszczególnych podstron, których zawartość na szczęście rekompensuje początkowy niesmak użytkownika. Strona podzielona na materię użytkową i nieużytkową. Internauta sam decyduje co bardziej woli. A do wyboru ma na prawdę dużo.

Np. Blada siła to zgrupowane w jednym bloku kultowe książki i komiksy dzieciaków z lat 80-tych, że wspomnę chociażby komiks Jerzego Baranowskiego "Antresolka, profesorka, nerwosolka" czy książkę Jerzego Przymanowskiego "Fortele Jonatana Koota".

Poza tym fragmenty senników, autorskie projekty filmowe - polecam najnowszy, "przesuwnice i przeciągi" Baaardzo Istotnego Elementu i LicznejGrupySwędzi, dialog dwóch pracowników PKP.

I wiele, wiele więcej. Do czytania, oglądania i dumania...

(ARS)

(S)pokój w Jerozolimie, palma w Warszawie

Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich to znany wszystkim warszawiakom (wszystkim?) projekt publiczny w przestrzeni miasta, którego pomysłodawczynią jest Joanna Rajkowska.

Jego głównym elementem jest sztuczna palma daktylowa: Phoenix Canariensis, która stoi w Warszawie na skrzyżowaniu: Alej Jerozolimskich i Nowego Światu, na wysepce ronda de Gaulle'a i pozostanie tam jeszcze przez 6 miesięcy.

Warto latem, kiedy wszystkim odbija wakacyjna palma przybliżyć genezę tego szalonego projektu.

"Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich" są pomysłem wziętym z próby opisania podróży do Izraela. Szpalery palm wzdłuż Alej Jerozolimskich miały stanowić podsumowanie wyprawy, którą Joanna Rajkowska i Artur Żmijewski odbyli wiosnš 2001 roku.

W rozumieniu dosłownym jest to przeniesienie widoku, który w Izraelu jest oczywisty, do Warszawy, na ulicę Aleje Jerozolimskie, której nazwa z kolei odsyła do Izraela.

To ze wszech miar absurdalne przedsięwzięcie pragnie zwrócić uwagę obojętnych przechodniów na coś, czego nie rozumieją i tym samym skłonić do refleksji.

Palma jest wykonana z tworzyw sztucznych i materiałów naturalnych, jest przystosowana do warunków zewnętrznych - odporna na deszcz, śnieg i niskie temperatury - a także zabezpieczona od skutków promieniowaniu słońca. Wysokość palmy wraz z koroną wynosi ok. 15 metrów.

Jako projekt istniejący w przestrzeni publicznej, w ważnym punkcie komunikacyjnym miasta, wymagał pozwoleń wielu instytucji, pozytywnej opinii władz miasta, a także przychylności sponsorów, ponieważ nie jest finansowany ze środków publicznych.

Palma jaka jest każdy widzi. I oto chyba chodzi.

(ARS)

Forum

Oblicza mediów

W programie Oblicza Mediów, TVP1, 25.06.2003 roku, redaktor Piotr Kraśko prezentował tematykę związaną z reklamą społeczną. Poniżej list, który skierowała do redakcji programu Agata Stafiej, Wiceprezes Zarządu Fundacji Komunikacji Społecznej.

Do dnia zamknięcia bieżącego numeru NL-FKS nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi od TVP1.

Sz. Pan
Piotr Kraśko
Oblicza Mediów
Telewizja Polska S.A.
Warszawa, 26.06.2003

Szanowny Panie,

W nawiązaniu do wczorajszej edycji prowadzonego przez Pana programu "Oblicza mediów" pragnę wyrazić zaskoczenie i zaniepokojenie wywołane beztroskim przygotowaniem merytorycznej zawartości programu. (...) W programie "Oblicza mediów" z dnia 25.06.2003 poruszył Pan tematykę reklamy społecznej (...).

W świetle posiadanej przez nas wiedzy, wypowiedzi gości prowadzonego przez Pana programu, jakkolwiek nie pozbawione racji, przedstawiły najbardziej powierzchowne i obiegowe opinie na temat tej dziedziny, nie tylko utwierdzając niekorzystne stereotypy, ale także utrudniając działania wielu pożytecznych i oddanych sprawie działaczy społecznych.

Goście mają oczywiście prawo do własnego zdania, niemniej jednak gospodarze poznając wcześniej opinię zaproszonych autorytetów, powinni zadbać, w imię pluralizmu, o przedstawienie przynajmniej dwóch odmiennych punktów widzenia (...).

Do materiału ilustrującego dyskusję również niestety można mieć wiele zastrzeżeń. Dlaczego nie podano bardzo istotnej i dobrze świadczšcej o TVP informacji o powołaniu przez Zarząd TVP S.A. Komisji ds. Kampanii Społecznych?

Nie poruszono też tematu wydawałoby się najistotniejszego. W świetle "Ustawy o organizacjach pożytku publicznego i wolontariacie" świadomość istniejących i funkcjonujących w Polsce organizacji i inicjatyw społecznych, zakresu ich działań, a także wiarygodności, odegra znacząca rolę w zapisie o możliwości przekazania 1% podatku od osób fizycznych na rzecz instytucji pożytku publicznego.

Polacy znają 5 głównych organizacji dobroczynnych w Polsce, nie mając pojęcia o działaniach mniejszych, lokalnych instytucji, działających często na rzecz ich społeczności.

Ten brak informacji powinien stanowić wyzwanie dla mediów. Zwłaszcza zaś telewizji publicznej, która przecież różni się od mediów korporacyjnych i stawia sobie bardziej pro społeczne cele, jak zapewnił 18 marca 2003 organizacje pozarządowe Dyrektor Maciej Kosiński podczas spotkania z Pozarządową Grupą Inicjatywną ds. Współpracy z TVP.

(...) Szkoda. Szkoda, że do programu nie zaproszono osób zajmujących się reklamą społecznie użyteczną profesjonalnie. Szkoda, że nie zgłębiono tematu nawet odnośnie zaangażowania samej TVP w kwestię reklamy społecznej.

Tłumaczenie zaś, że byłoby to nieciekawe i dla "szarego" widza zbyt specjalistyczne, jest brakiem szacunku dla odbiorców, którzy przecież są głównymi autorami drogocennej "oglądalności" - klucza do sukcesu każdej telewizji.

Z nadzieją, że tematy na których znam się w mniejszym stopniu, niż na reklamie społecznej i o których wiedzę czerpię, jako "szary" widz, między innymi z programów takich jak "Oblicza mediów", przedstawiane są rzetelniej niż moja specjalizacja, łączę wyrazy szacunku.

Agata Stafiej
Wiceprezes Zarządu
Fundacja Komunikacji Społecznej


* Więcej o sprawie w magazynie marketingu i sprzedaży BRIEF w numerze lipcowym, w felietonie Leszka Stafieja - "Gwoździem w mózg".

(ARS)

Fundacja

Porządek w chaosieprzekaż proszę Są dwa powody, dla których my jako grupa ludzi skupiona wokół Fundacji Komunikacji Społecznej zajmujemy się tzw. marketingiem społecznym.

Pierwszy - ideologiczny, to wiara w słuszność tego co robimy, wiara w to, że istnieje dobro społeczne, do którego staramy się dšżyć.

Sprawy ważne dla naszego wspólnego dobra to szeroko pojęte prawa człowieka, pomoc społeczna, ekologia, prawa zwierząt, zdrowie. Warto o nie walczyć.

Drugi - pragmatyczny, świadczymy bardzo konkretne usługi służące lepszemu funkcjonowaniu konkretnych instytucji. Pracujemy dla nich dzieląc się naszą wiedzą i zdobytym doświadczeniem.

Dzięki niemu możemy dotrzeć do wszystkich, którym ciężko uwierzyć, że świat może być lepszy i nie kierują się wiarą w ideały, a potrzebują narzędzi, dzięki którym będą mogli znaleźć własną drogę do szczęścia, cokolwiek by nim nie było.

Na siłę przekonywać o tym, że wojny są złe nikogo nie mamy zamiaru. Argument mówiący o tym, że nie będąc politykami mamy przywilej nie podejmowania decyzji o wyborze mniejszego zła, bardzo łatwo zbić kontrargumentem równie istotnym, że jako społeczeństwo obywatelskie polityką zajmować się musimy wszyscy.

Wierni naszym liberalnym przekonaniom stawiamy na pluralizm i pozostawiamy każdemu wolność wyboru.

Max Weber, z którego cytat dedykuję zarówno ideologom jak i pragmatykom napisał: "Jest przeznaczeniem epoki cywilizacyjnej, która spożyła owoc z drzewa poznania, iż musi wiedzieć, że sensu dziejów świata nie możemy odczytać z najbardziej wydoskonalonych wyników jego przebadania lecz musimy sami go stworzyć, że [...] 'światopoglądy' nigdy nie mogą być produktem wiedzy doświadczalnej, że więc najwyższe ideały, które poruszają nas najpotężniej, kształtują się w walce z innymi ideałami, które są dla innych tak samo ważne jak nasze dla nas".

Paweł Prochenko
Fundacja Komunikacji Społecznej

Lokator

Fundacja Komunikacji Społecznej ma nowego współlokatora! Od 01.07.2003 roku biuro na ulicy Francuskiej dzieli z nami Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że właśnie SMB zostało naszym sąsiadem.

Liczymy, że nasze biurowe "pożycie" zaowocuje w przyszłości ciekawymi wspólnymi projektami.

Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego (SMB) powstałe w czerwcu 1995 roku działa na rzecz rozwoju marketingu bezpośredniego zgodnie z obowišzującym prawem i zasadami etyki zawodowej. Edukuje rynek. Promuje wysoką jakość produktów i usług. Zabiega o ochronę prywatności i praw konsumentów.

Nowi członkowie przyjmowani są przez Zarząd w oparciu o rekomendacje członkowskie oraz po konsultacji z Federacją Konsumentów. Działania te są szczególnie istotne w Polsce, gdzie marketing bezpośredni jest zjawiskiem młodym i bywa mylony z niskiej jakości reklamą otrzymywaną drogą pocztową, działalnością nieuczciwych firm wysyłkowych czy natarczywymi telefonami mającymi na celu sprzedaż produktów wątpliwej jakości. Aktualnie do SMB należy blisko 100 firm.

Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego jest członkiem Europejskiej Federacji Marketingu Bezpośredniego (FEDMA). Należy również do Międzynarodowej Federacji Marketingu Bezpośredniego (IFDMA).

Co roku organizuje Międzynarodowe Dni Marketingu Bezpośredniego "Boomerang" - wydarzenie łączące targi, konkurs reklamowy i seminarium. Cyklicznie wydaje "Biuletyn Informacyjny", który porusza tematykę branży.

SMB jest także założycielem Akademii Marketingu Bezpośredniego organizującej szkolenia, konferencje i seminaria poświęcone kwestiom związanym ze specyfiką branży.

Dodatkowe informacje na temat misji, działalności, członków SMB oraz organizowanych na bieżąco wydarzeń znajdują się w portalu informacyjnym SMB www.smb.pl oraz w portalu www.boomerang.dnimb.pl.

(ARS)

Ukraiński łącznik

Fundacja Komunikacji Społecznej dostała oficjalny list intencyjny o współpracy przy projekcie - PUBlicity Against Aids od Fundacji SALUS ze Lwowa.

Program jest projektem FKS i zakłada zrealizowanie trójjęzycznej społecznej kampanii edukacyjnej na temat HIV/AIDS na granicy polsko-białorusko-ukrańskiej.

Fundacja SALUS została założona we Lwowie w styczniu 1996 przez grupę lekarzy internistów. Główna działalność organizacji skoncentrowana jest w zachodniej Ukrainie. Misją fundacji jest:

Ą Promocja zdrowia w zachodniej Ukrainie;
Ą Prewencja przed chorobami zakaźnymi, medyczna i socjalna opieka;
Ą Promocja zdrowego stylu życia I bezpiecznego seksu;
Ą Wprowadzanie nowych technologii badania I diagnozowania przypadków HIV I chorób przenoszonych drogą płciową.

Fundacja realizuje nie prowadzi wyłącznie standardowych działań. Jednym z ciekawszych projektów jest ART AGAINST AIDS (www.salus.org.ua/art-anti-aids/eng). Szczególnej uwagi wymaga pokaz mody Fashion 2000 anti-AIDS.

Zapraszamy do zapoznania się z działaniami naszego nowego partnera.

(ARS)

Szkoła Marketingu Społecznego

Marketing społeczny. Bardzo to miłe, ale czy ma sens? (3)
Cele a punkt widzenia

Z punktu widzenia organizacji społecznej, celem marketingu społecznego jest nagłośnienie oraz wsparcie medialne prowadzonych programów i działań, ale również osiągnięcie zmiany myślenia o danym problemie, czy zagadnieniu przez określonych odbiorców komunikatu.

Misją organizacji społecznej, a więc również jej celem marketingowym, jest optymalizacja , możliwości zapobiegania danemu problemowi lub łagodzenia jego skutków w przyszłości.

Z punktu widzenia firmy komercyjnej, marketing społeczny to sposób budowania własnej strategii marketingowej firmy lub marki, który może być bardzo pozytywnie odbierany przez potencjalnych klientów, usługobiorców i inne grupy określane w teorii marketingowej jak tzw. stakeholders, pod warunkiem że zagwarantowana i potwierdzona zostanie realna skuteczność i użyteczność społeczna działań, w które w ramach strategii angażuje się firma.

Dla mediów marketing społeczny to również sposób budowania swojej wiarygodności, ale także potwierdzeniem prawdziwego zaangażowania w problemy i życie swoich widzów, słuchaczy i czytelników, a więc budowanie relacji z grupami niezbędnymi do prawidłowego funkcjonowania mediów, jako firm komercyjnych oraz jako instytucji opiniotwórczych.

Najbardziej widocznym, spektakularnym, a jednocześnie stosunkowo szybkim w realizacji elementem spinającym i integrującym cele wszystkich wspólników współpracujących w procesie marketingu społecznego jest właśnie kampania społeczna.

Tekst ukazał się w czerwcowym numerze magazynu marketingu i sprzedaży Brief, www.brief.pl

Paweł Prochenko
Fundacja Komunikacji Społecznej

Fundacja Komunikacji Spolecznej
03-905 Warszawa
ul.Francuska 34/4
tel./fax (022) 616 12 17
e-mail: fks@dobrestrony.pl

Grafika:Olga Figurska
Redakcja:Karol Kowalski