'Komunikowanie dla wspólnego dobra'
Newsletter - Wróć na stronę główną
NewsletterFundacja Komunikacji Społecznej
Raz na Dwa Tygodnie

Kto tu kogo propagandą?
W weekend 1- 2 lutego swiat cywilizacji zachodniej, do której dumnie zalicza sie i Polska, obiegly plakaty opublikowane w Korei Pólnocnej w ramach kampanii, jak pisze Gazeta Wyborcza "majacej wzmóc w narodzie ducha >>uswieconej walki<< z USA".


Ilustracja: "Bezlitosna kara dla amerykanskiego imperializmu" za GW, 1-2.02.2003 (kliknij na grafikę, aby zobaczyć powiększenie)

Plakaty publikowaly tez inne dzienniki europejskie i amerykanskie (Herald Tribune, 2 lutego 2003) posilkujac sie ilustracjami z agencji Associated Press i Reuters.

Tymczasem na zdjeciu z 11 stycznia, przedstawiajacym demonstarcje pro-rzadowa w Phenianie, plakat z serii przedstawionej swiatu w miniony weekend, wisi na billboardzie za plecami uczestników protestu. Dlaczego socrealistyczne obrazki obiegly swiat akurat teraz, a nie miesiac temu, kiedy juz wisialy na ulicach Phenianu?

Dla praktyków i teoretyków mediów nie ma nic dziwnego w tym, ze nagle w obiegu agencyjnym pojawiaja sie ilustracje, które dawno byly dostepne ale nikomu nie byly potrzebne. Wiadomo tez, ze pewne tematy pojawiaja sie w mediach i znikaja, a wraz z nimi pojawia sie i znika adekwatna ikonografia.

Czy bedzie jednak o tym pamietal przecietny czytelnik prasy, zanim w jego glowie zacznie ksztaltowac sie obraz "zlej Korei" i "zlego Koreanczyka"? Jesli spojrzec na plakaty z tej perspektywy zastanawiajacy jest tez fakt, ze podano nam co prawda material wizualny ale przetlumaczono slogan tylko pod jednym z plakatów. Pozostale dwa pozostaja tajemnica, choc studiowane z punktu widzenia graficznego oba hasla nie sa jednakie.

Pewnie nie ma tam nic sympatycznego ale informacja to informacja, a jej brak pozostaje jej brakiem. Plakaty obiegaja swiat jako dowód antyamerykanskiej polityki rzadu Korei Pólnocnej oraz jego niecnych metod manipulacji i wplywu masowego. Ale czy i my nie powinnismy miec sie na bacznosci?

Nie sugeruje, ze prasa chce swiadomie wplynac na nasze poglady, choc kto wie, zwracam jednak uwage na pewne mechanizmy i niedociagniecia informacyjne. Sledzmy je i pamietajmy o nich, by nie wejsc w pulapke schematu, który kaze nam ferowac pochopne wyroki i wyglaszac radykalne tezy w dyskusjach nad herbata, w niedzielne popoludnia, po lekturze niedzielnej gazety. (AMS)

Wiadomości

"Ograniczenia reklamy alkoholu obnizaja jego spozycie" poinformowala Panstwowa Agencja Rozwiazywania Problemów Alkoholowych. 24 stycznia 2003 PARPA przekazala wypowiedz sekretarza generalnego WHO o reklamie alkoholu. Wedlug WHO w krajach, w których przestrzega sie zakazy reklamy alkoholu jego spozycie jest nizsze o 16%.

PARPA podkresla, ze choc na spozycie alkoholu wplywaja warunki kulturowe, socjalne i ekonomiczne, to trudno nie dostrzec jest wplywu reklam alkoholi, które promuja pewien styl zycia. Wedlug branzy alkoholowej reklama alkoholi nie powoduje jego spozycia, a jedynie zacheca do siegniecia po dana marke. za PAP-24.01.03
(ARS)

Społeczna kreacja

"Unia Europejska oglosila 2003 rok "Europejskim Rokiem Osób Niepelnosprawnych" PROKOM Software (nowy czlonek Sieci Parterów PCK) i PCK postanowili przylaczyc sie do akcji poprzez PROKid e-centra. Pod ta nazwa kryja sie profesjonalnie wyposazone komputerowe pracownie, które beda zlokalizowane w regionalnych osrodkach PCK na terenie calej Polski.

Pierwsze dwa prototypowe osrodki powstana w Warszawie i Gdyni. Tam to najbardziej poszkodowane dzieciaki pod fachowa opieka beda mogly zapoznawac sie z najnowsza technologia

komputerowa i poprzez internet móc kontaktowac sie z rówiesnikami z calego swiata, co wedlug pomyslodawców wplynie na szybsza i skuteczniejsza rehabilitacje.

"Dom na zime" to akcja firmy ROTO-FRANK i Muratora, w ramach której przekazano 100 okien dachowych na potrzeby osrodków Monar w calej Polsce. W tym roku bez dachu nad glowa zostalo tysiace osób, a 114 zmarlo z zimna przypominaja organizatorzy. Wiecej na www.roto.pl

(ARS)

Forum

Pokretla.
Jest taka scena w filmie "Kwiat mojego sekretu" P. Almodovara, w której zona klócac sie z mezem wykrzykuje w zlosci: "Ja nie jestem samochodem, który mozna odstawic na parking, kiedy sie go nie potrzebuje!". Przypomina mi sie to zdanie, kiedy patrze na plakat Radia 94. Nie irytuje mnie goly biust, a prymitywizm pomyslu i jego szkodliwosc spoleczna - wcale nie wynikajaca z pokazania nagich piersi ale z tych pokretel wlasnie - wzmacniajacych stereotyp utylitarnego podejscia do ludzkiego ciala.

Efekt irytacji zwieksza sie, kiedy jade Aleja Jana Pawla II (nomen omen!) w strone Ronda ONZ i widze tuz za warszawskim Dworcem Centralnym - najpierw goly biust reklamujacy radio, a potem pania zdejmujaca majtki w ramach reklamy telefonu.

I wcale nie irytuje mnie wykorzystanie seksu w reklamie, choc co szósty (17%) Polak twierdzi, ze reklamy z elementami erotycznymi oburzaja go na tyle, ze powinny byc zakazane, jak wynika z badania "Reklama na co dzien" przeprowadzonego przez TNS OBOP w koncu 2002 roku w Polsce (TNS OBOP). Bo co to za seks....

Irytuje mnie, ze elementy, które moglyby miec konotacje erotyczne, moglyby bawic, zachwycac, cieszyc, wykorzystane sa bezmyslnie, bez polotu i bez smaku.

Wykorzystane sa do umocnienia stereotypu kobiecego ciala jako uzytkowego obiektu (panie na plakatach nie maja glów - po co?), zas samej kobiety, jako dyzajnersko atrakcyjnego urzadzenia (typu telefon lub radioodbiornik), które mozna nabyc droga kupna, uaktywnic, zmienic program lub wylaczyc w razie potrzeby.

Nie wydaje mi sie, zeby problem dotyczyl jedynie relacji damsko-meskich. I nie jest to tez dyskusja na temat gustu, ale na temat szacunku dla drugiego czlowieka.

Dlatego nie przylacze sie do apelu o plakaty z pokretlami na jadrach - nie chce mi sie tego ogladac - wyrazam jednak solidarnosc ze wszystkimi, których plakat ten razi. Bo jest brzydki - brzydki graficznie i w swoim wyrazie, niosacy brzydkie przeslanie w brzydkiej formie.

Agata Stafiej
Wiceprezes Zarzadu
Fundacji Komunikacji Spolecznej

Fundacja

89 proc. Polaków uważa, że w Polsce często występuje korupcja. 49 proc. jest zdania, że za pieniądze można łatwo "załatwić" korzystny zapis w ustawie w Sejmie - wynika z sondażu TNS OBOP.

korupcJA?
(fot. OZON)

Biorąc pod uwagę wydarzenia, jakie mają miejsce w naszym kraju (Rywingate) i dość niejasne ich dotychczasowe wyjaśnienia chciałbym przypomnieć wszystkim trwający już od trzech lat m.in. z udziałem Fundacji Komunikacji Społecznej Program Przeciw Korupcji, Antykorupcyjnej Koalicji Organizacji Pozarządowych.

Pierwszym etapem realizacji programu była kampania społeczna pod hasłem "korupcja? Nie musisz dawać, nie musisz brać w tym udziału", której celem było zwrócenie uwagi na indywidualną odpowiedzialność wobec zjawisk korupcji.

27 maja 2001 przyniósł zebranie ponad 43 tysięcy podpisów pod listem skierowanym do ugrupowań politycznych. Podpisy zostały przekazane na ręce Marszałka Sejmu Macieja Płażyńskiego, a wszystkie komitety wyborcze przed wyborami parlamentarnymi dostały prośby o odpowiedz na następujące pytania: "Co uczynicie w sprawie ograniczania korupcji wtedy ,kiedy będziecie rządzić?

Jak zamierzacie postępować wobec swoich członków, którzy naruszą prawo, a jak kiedy znajdą się w sytuacji konfliktu interesów - prywatnego i publicznego?", które zostały opublikowane w formie broszury i omówione podczas konferencji prasowej 13 września 2001.

23 września 2002 roku w pierwszą rocznicę wyborów parlamentarnych, odbyła się konferencja prasowa pt. "Obietnice wyborcze. Kampania 2001", podczas której zapytaliśmy przedstawicieli partii politycznych o to jak wypełniają swoje antykorupcyjne obietnice wyborcze.

Konferencja została poprzedzona kampanią pod hasłem "Czy politycy naprawdę walczą z korupcją?". Plakat promował stronę internetową www.przeciw-korupcji.org.pl, a spot telewizyjny zachęcał do zadawania pytań partiom politycznym na przygotowanej specjalnie infolinii.

Obliczony na pięć lat program "Przeciw Korupcji" to również liczne badania, panele dyskusyjne, szkolenia organizacji lokalnych, działania edukacyjne wśród stodentów, uczniów gimnazjów i liceów oraz coroczne nagrody w konkursie dla dziennikarstwa śledczego pod nazwą "Tylko ryba nie bierze".

Pierwsze tegoroczne spotkanie Koalicji odbędzie się 19 lutego.

Ireneusz Stankiewicz
Fundacja Komunikacji Społecznej

Szkoła Marketingu Społecznego

Co chcemy zmienić? To co chcemy zmienić za pomocą reklamy społecznej to nastawienie wobec problemu społecznego, np. chcemy zwiększyć tolerancję wobec inności. Dążymy do trwałej zmiany zachowania nietolerancyjnego na tolerancję wobec innych kultur i religii. Nie jest to prosta sprawa.

Dlatego właśnie takie ważne jest to pierwsze działanie. Ta pierwsza rzecz, którą zrobi odbiorca, żeby wejść na dobrą drogę. Jest takie chińskie przysłowie, że nawet 1000 milowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku. To co odbiorca zrobi zainspirowany Twoim przekazem, będzie tym pierwszym krokiem. Musisz mu go ułatwić!
(ARS)

Spotkania

W dniach 25-26 01.03 Fundacja Komunikacji Społecznej przeprowadziła w Belgradzie we współpracy z Civic Initiatives szkolenie dla 16 trenerów z organizacji pozarządowych

z Serbii i Czarnogóry pt. "Marketing społeczny w teorii i praktyce". Projekt udało się zrealizować dzięki Chairty Know-How Found.
Dziękujemy!
(ARS)

Fundacja Komunikacji Spolecznej
03-905 Warszawa
ul.Francuska 34/4
tel./fax (022) 616 12 17
e-mail: fks@dobrestrony.pl

Grafika:Olga Figurska
Redakcja:Karol Kowalski