Newsletter Fundacja Komunikacji Społecznej

Fundacja - Normalnie Test,
Złote Orły 2004,
Grupa Zagranica

Wiadomości - najnowsze wydarzenia  z dziedziny reklamy społecznej i marketingu społecznego z kraju i ze świata

Forum - Pomarańczowa rewolucja


fot. Olga Figurska

NORMALNIE TEST


proj. ITC

W grudniu i styczniu w MTV Polska, telewizji ukraińskiej i MTV Rosja emitowane będą dwa filmy międzynarodowej kampanii społecznej NORMALNIE TEST, stworzonej przez Fundację Komunikacji Społecznej.

Kampania skierowana jest do młodzieży w wieku 16-24 w Polsce, na Ukrainie, w Rosji oraz innych państwach WNP, do ludzi młodych, aktywnych, bywalców klubów muzycznych, odbiorców stacji telewizyjnych w rodzaju MTV. Jej celem jest zachęcenie adresata do tego, aby zadbał o swoje zdrowie, a konkretnie, aby zrobił test na HIV. Polska część kampanii wspierana jest przez Krajowe Centrum ds. AIDS.

Emitowane spoty stanowią ilustrację Dziennika Stefana z Plasteliny, dla którego wszystko jest normalne: rzeczy mają swoje podstawowe, dosłowne znaczenie, a wykonanie testu na HIV jest równie normalne, dosłowne i jednoznaczne jak wizyta u fryzjera.

Decyzja o wykonaniu testu serologicznego jest obciążona ładunkiem znaczeń i podtekstów. Utrudniają one podjęcie decyzji o poddaniu się testowi, zwłaszcza jeśli decyzja podejmowana jest jawnie.

Kampania NORMALNIE TEST redukuje te obciążenia. Usuwa barierę, która sprawia, że 'Test to nie to, co myślisz'. Daje odbiorcy możliwość wykonania testu bez obciążeń Powstaje więc platforma ułatwiająca nawiązanie otwartej komunikacji na temat HIV/AIDS z młodym odbiorcą i z jego otoczeniem bez ściągania na siebie podejrzeń jak to może mieć miejsce w przypadku komunikacji otwartej.

Umówmy się jednak, że chęć wykonania testu nie oznacza, tego co mogłaby oznaczać: że masz na sumieniu rozwiązłość. Umówmy się, że to test nie oznacza tego, co może oznaczać, lecz po prostu test na HIV - nic mniej i nic więcej...

Rzeczy znaczą to, czym są. Zrób test na HIV.

(ARS)

Więcej na www.testofnormality.org

Złote Orły 2004


fot. Natalia Paczóska

"Program Przeciwdziałania Przymuszonej Prostytucji" zrealizowany przez Fundację Komunikacji Społecznej dla Caritas Polska otrzymał wyróżnienie na Ogólnopolskim Festiwalu Reklamy Złote Orły 2004 w kategorii reklama społeczna.

Złotego Orła w tej kategorii otrzymała agencja reklamowa G7 za kampanię "Czytanie budzi wyobraźnię" dla Polskiej Izby Książki

W tej kategorii nominowani zostali także:

- McCann-Erickson Polska za kampanię "Postanowienie" dla Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie

- TBWA Warszawa - za kampanię Stop pedofilom dla Fundacji KID Protect

Najwięcej statuetek Złotych Orłów otrzymały agencje reklamowe G7 oraz PZL. G7 otrzymała jako jedyna nagrodę Grand Prix (za kampanię dla Heyah) oraz została wybrana agencją reklamową roku.

Gala Ogólnopolskiego Festiwalu Reklamy Złote Orły 2004 odbyła się 3 grudnia w Klubie Skarpa, przy ul. Kopernika 9 w Warszawie.

Fundacja Komunikacji Społeczne jest jednym z patronów festiwalu.

(ARS)

Więcej na www.zloteorly.com.pl

 

Grupa Zagranica


proj. GZ

W dniu 26 listopada 2004 r. w siedzibie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w Warszawie odbyło się Walne Zgromadzenie wszystkich organizacji wchodzących w skład Grupy Zagranica, wśród których jest również Fundacja Komunikacji Społecznej.

Podczas spotkania wybrano członków Komitetu Wykonawczego i Komisji Rewizyjnej Grupy.

Na członków Komitetu Wykonawczego wybrani zostali Jakub Boratyński (Fundacja im. Stefana Batorego), Grzegorz Gruca (Polska Akcja Humanitarna), Przemysław Radwan-Rohrenschef (Stowarzyszenie Szkoła Liderów), Joanna Rohozińska-Michalska (Wschodnioeuropejskie Centrum Demokratyczne), Krzysztof Stanowski (Fundacja Edukacja dla Demokracji), Roman Zioła (Dom Pojednania i Spotkań im. Maksymiliana M. Kolbego), Ilona Iłowiecka-Tańska (Fundacja Partners Polska).

Do Komisji Rewizyjnej wybrani zostali:

Wacław Czakon (Fundacja Szczęśliwe Dzieciństwo), Alicja Derkowska (Małopolskie Towarzystwo Oświatowe), Krzysztof Filcek (PAUCI/ Freedom House).

Walne Zgromadzenie powołało także następujące grupy robocze: ukraińską, białoruską, informacyjną, ds. edukacji rozwojowej oraz ds. rozwiązań instytucjonalnych.

Grupa Zagranica jest koalicją polskich organizacji pozarządowych działających poza granicami kraju, zarejestrowaną jako związek stowarzyszeń (numer w KRS: 0000219201).

(ARS)

Więcej na www.zagranica.ngo.pl

POLSKA

Stop przemocy wobec kobiet


proj. PZL

W ramach 16 Dni Przeciwko Przemocy Ze Względu na Płeć, Amnesty International Polska organizuje w ramach polską część ogólnoświatowej kampanii "Stop przemocy wobec kobiet", która ma na celu zwrócenie uwagi rządów i opinii publicznej na istniejący na całym świecie problem przemocy, z którą stykają się kobiety

Organizowane są konferencje prasowe, akcje uliczne, pokazy filmów w 12 miastach. Zbierane są także podpisy pod petycjami do rządów Sudanu i Bośni i Hercegowiny, gdzie przemoc wobec kobiet praktykowana jest na ogromną skalę.

Statystyki są przerażające:

- więcej kobiet w wieku od 15 do 44 lat umiera na skutek przemocy niż na raka, malarię czy w wypadkach drogowych

- w ciągu swego życia co trzecia kobieta zostaje pobita, zmuszona do uprawiania seksu lub pada ofiarą innych naruszeń praw człowieka

- każdego roku rytualnym obrzezaniem zagrożone są dwa miliony dziewcząt

- w Polsce według badań CBOS z 2002 roku co ósma Polka przyznała, że co najmniej raz została uderzona przez partnera podczas małżeńskiej awantury

Kampanię na całym świecie wspierają aktorzy (m.in. Salma Hayek), artyści, sportowcy i osoby publiczne (m.in. królowa Jordanii Rania). W Polsce do kampanii włączyła się m.in. drużyna mistrzyń Europy w siatkówce.

(ARS)

Więcej na: www.kampania.amnesty.org.pl

 

Shrek pije mleko i jest wielki...


fot. Communication Unlimited

Ogólnopolska kampania "Pij mleko! Będziesz wielki", będąca jednym z elementów programu "Marketing dla Przyszłości", stworzonego przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy w Polsce prowadzona jest od stycznia 2003 roku pozyskała nowego bohatera - Shreka.

Pij mleko, będziesz wielki! - w sposób bezprecedensowy wspierana przez media, nieodpłatnie udostępniające czas i powierzchnię reklamową - ma na celu uświadomienie dzieciom i ich rodzicom, jak ważne dla zdrowia jest picie mleka. Do picia mleka zachęcali już: Kayah, Bogusław Linda, Jagna Marczułajtis i Krzysztof Hołowczyc.

Od stycznia 2005 roku ruszy kampania zimowa ze Shrekiem w roli głównej.

(ARS)

Więcej na www.iaa.org.pl

 

Tylko ryba nie bierze...


proj. OZON

Marek Kęskrawiec z tygodnika "Newsweek" i Aleksandra Tudyka z Telewizji TVN zwyciężyli w V edycji konkursu dla dziennikarzy opisujących mechanizmy korupcyjne "Tylko ryba nie bierze?", rozstrzygniętej we wtorek w Warszawie. Konkurs organizowany jest przez Fundację im. Stefana Batorego i Helsińską Fundację Praw Człowieka.

Kęskrawiec i Tudyka nagrodzeni zostali za cykl artykułów "Martwe dusze" i cykl reportaży telewizyjnych "Przychodnie", zrealizowany przy współpracy Macieje Kuciela. W swych materiałach ujawnili skalę wyłudzania pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia przez jego pracowników przez rejestrowanie nieżyjących pacjentów.

Drugą nagrodę otrzymał Bertold Kittel z "Rzeczpospolitej" za cykl artykułów "Tajne konta byłych szefów PZU", z których dwa zostały zrealizowane we współpracy z Anną Marszałek i Andrzejem Stankiewiczem. Autor dotarł do informacji o zagranicznych kontach, na które byłe kierownictwo PZU wyprowadziło środki ze spółki.

Trzecia nagroda przypadła Jarosławowi Jabrzykowi z TVN za reportaże telewizyjne "Prokurator" i "Prokurator 2", przedstawiające historię przyłapania na żądaniu i przyjęciu łapówki przez prokuratora rejonowego z Katowic.

Ponadto kapituła przyznała nagrodę specjalną dla Tomasza Pruska z "Gazety Wyborczej" za artykuł "Piszę, więc nie gram", na temat dylematów moralnych, przed jakimi stają dziennikarze piszący o giełdzie papierów wartościowych. Fundacja Wspomagania Wsi (FWW) nagrodziła natomiast Ewę Szkurłat-Adamską z Radia Kraków

Małopolska za reportaż "W zaklętym kręgu". Autorka opisała w nim przypadek adopcji, budzący wiele wątpliwości oraz podejrzenie korupcji.

Laureaci otrzymali nagrody pieniężne, ufundowane przez Ambasadę Amerykańską, Fundację im. Stefana Batorego i Fundację Wspomagania Wsi. Nagroda za pierwsze miejsce wynosiła - 11 tys. zł., za drugie - 6,5 tys. zł, za trzecie - 5,5 tys zł. Nagrody specjalna wyniosła 5,5 tys. zł., a nagroda FWW 4 tys. zł.

Na konkurs nadesłano 162 prace, przygotowane przez 59 dziennikarzy z 26 redakcji. Materiały te powstały między połową września ubiegłego roku a połową września tego roku.

(ARS)

Więcej na www.batory.org.pl

 

Złote Spinacze


fot. ZFPR

Podczas gali Forum PR organizowanego przez Związek Firm Public Relations przyznano Złote Spinacze 2004 - nagrody dla najlepszych projektów PR.

Konkurs jest organizowany przez Związek Firm Public Relations po raz drugi. Nagrody - statuetki "Złotego Spinacza" przyznawane są za programy public relations w ośmiu kategoriach dotyczących różnych obszarów komunikacji. Celem konkursu jest promowanie najwyższych profesjonalnych standardów w pracy oraz rzetelności i zaangażowania w działania na rzecz kreowania wizerunku publicznego i komunikacji społecznej. Decyzje o przyznaniu Złotych Spinaczy ZFPR podejmuje niezależne jury składające się z uznanych autorytetów w branży PR i medialnej.

Decyzją dwudziestoosobowego jury w konkursie, do którego nadesłano 46 projektów, w poszczególnych kategoriach zwyciężyli:

W kategorii kampania społeczna: agencja Feedback/Hill&Knownlton za akcję Potrzebna encyklopedia (społeczna akcja Wydawnictwa Naukowego PWN, której celem było zebranie od osób prywatnych encyklopedii i przekazanie ich potrzebującym placówkom oświatowym).

Pozostałe nagrody:

PR korporacyjny:
Telefon do Mamy, TP SA

PR produktu:
Philips nasz niepowszedni, Partner of Promotion;
Plastry Evra, Headlines Brand & Corporate Communication;

Kampania edukacyjna:
Stres pod kontrolą, Multi Communications;

Komunikacja antykryzysowa i kryzysowa:
Inteligo Financial Services "SOS", Partner of Promotion;

Public affairs & lobbying:
Działania dla Unii Farmaceutów i Właścicieli Aptek, On Board;

Komunikacja wewnętrzna:
Przeprowadzka, Commercial Union Polska;

Event:
Oddaj się Levisovi, Partner of Promotion.

Wręczenie przedstawicielom firmy On Board PR statuetki "Złotego Spinacza" miało miejsce 6 grudnia 2004 r. podczas uroczystej gali zorganizowanej w warszawskim hotelu Sheraton.

(ARS)

Więcej na www.zfpr.pl

ŚWIAT

Świadomość AIDS


proj. apathyislethal

AIDS to choroba, która przynosi straszliwe żniwo. Zabiła już miliony ludzi niezależnie od wieku, płci, narodowości, rasy czy orientacji seksualnej.

Obecnie ponad 40 milionów ludzi na świecie żyje z AIDS, więcej niż 14 milionów dzieci uczynił sierotami - liczba ta wzrośnie do 25 milionów w roku 2010.

Wśród nowo zarażonych HIV/AIDS więcej niż połowa ma od 15 do 24 lat, 6 milionów dzieci zmarło na skutek działania tej choroby.

To więcej niż całkowita liczba uczniów w szkołach, gimnazjach i uczelniach w Nowym Yorku, Los Angeles, Chicago, Waszyngtonie i Atlancie razem wziętych.

Najnowsza amerykańska prewencyjna kampania społeczna dotycząca HIV/AIDS pokazuje, że najgorszą z możliwych rzeczy, jaką można zrobić obecnie to zignorować tą chorobę.

By skutecznie zapobiegać globalnej epidemii HIV/AIDS i temu by chronić dzieci przed jej skutkami według pomysłodawców akcji należy:

- wspomagać fundusz ONZ przeznaczony do walki z AIDS
- ciągle edukować o przyczynach i skutkach HIV/AIDS
- współpracować z lokalnymi organizacjami zajmującymi się problematyką HIV/AIDS w danym kraju/regionie
- organizować akcje, protesty, marsze, akcje itp. mające uświadamiać wszystkich z jak groźną chorobą mamy do czynienia
- uczestniczyć, nie stać z boku

(ARS)

Więcej na www.apathyislethal.org

X Międzynarodowy festiwal filmów o prawach człowieka STALKER


proj. Stalker

odbędzie się w Moskwie od 10 do 17 grudnia 2004 roku.

Organizator - Rosyjska Gildia Reżyserów,

wsparcie:
- UE
- Urząd Głównego Komisarza ds. Uchodźców ONZ
- UNICEF
- Kanadyjska Fundacja "Społeczeństwo Obywatelskie"
- Ambasada Holandii w FR.

Program obejmuje 113 filmów, z czego 61 to Konkurs Filmów Rosyjskich, natomiast 52 Panorama Międzynarodowa.

Otwarcie Festiwalu Stalker - 10 grudnia, w rocznicę przyjęcia Deklaracji Praw Człowieka, w Domu Kina Związku Kinematografii FR.

Podczas uroczystości otwarcia zostaną wręczone "Nagrody dla bohaterów roku kinowego STALKER", które otrzymają bohaterowie filmów, którzy poświęcili się walce o prawa człowieka.

Panorama Międzynarodowa obejmuje filmy twórców z Rosji, Białorusi, Tadżykistanu, Estonii, USA, Serbii i Czarnogóry, Finlandii, Niemiec, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii, Brazylii, Korei Południowej, Kanady, Francji.

Przy wsparciu Państwowego Funduszu Filmowego Rosji zostanie zaprezentowany program "Chapliniana o prawach człowieka", złożony z filmów Charlie'go Chaplina.

Codziennie o 15.00 w sali konferencyjnej będą się odbywać dyskusje i panele poświęcone blokom tematycznym.

Tematy poruszane w filmach i dyskusjach: prawa uchodźców, totalitaryzm, młodzieżowe forum "prawo na kino", prawa dzieci, kobiece forum kinowe, kino o wojnie, kino o terroryzmie.

(ARS)

Więcej na: www.stalkerfest.ru

 

Marketing mówi po angielsku

Rada Brytyjska, z okazji obchodów 70-lecia, przeprowadziła wśród 400 000 osób w 102 krajach badanie dotyczące wyłonienia najładniejszego słowa angielskiego. Oto pierwsza piątka: mother, passion, smile, love i eternity.

Istnieje teoria, zgodnie z którą za kilka stuleci (ew. dziesięcioleci) ludzkość powróci do stanu Babilonu i zacznie się porozumiewać w jednym języku. Z badania wynika, że będzie to znacznie uproszczona wersja angielskiego z domieszkami innych języków i dialektów.

Jeśli ta hipoteza przynajmniej w części jest prawdziwa, to za pierwsze ofiary propagowania języka angielskiego należy uznać japońskich nastolatków. Badanie Japońskiego Narodowego Instytutu Kształcenia Medialnego wykazało, że prawie jedna piąta studentów japońskich uczelni prywatnych włada językiem ojczystym na poziomie 15-latków.

(ARS)

Źródło: www.pronline.ru

Pomarańczowa rewolucja. Część pierwsza czyli przełamywanie stereotypów


fot. Anna Juffy

24 listopada, środa, 18.30 PKS Warszawa Zachodnia

A więc jestem, wpadłem, nie ma już odwrotu. Jestem w autobusie na Ukrainę, do Lwowa. Zaraz wyruszamy. Miałem pojechać z kimś, ale koniec końców jadę sam, jakoś nikt nie mógł, jeden miał naukę, inny robotę...

Czwartek, 25 listopada, 4 rano, Rawa Ruska - granica

Kolega mnie straszył że trzeba wizy. Sprawdzałem na stronach MSZ i nic o wizach nie było, ale nigdy nic nie wiadomo, życie potrafi nieprzyjemnie zaskakiwać...

Gdy wypełniam graniczny formularz widzę mafijnego ukraińskiego merola z przyciemnianymi szybami z pomarańczową wstążeczką... Heh, to nawet mafia za Juszczenką... To się nazywa zjednoczyć społeczeństwo. Przyjemny widok, widać mafia też ludzie.

Czwartek, 25 listopada, 7 rano, Lwów

No i jestem. Sam. Z bagażami. I za cholerę nie wiem gdzie się udać... Właśnie.. trzeba wymienić dolary na hrywny.

Gdy szedłem na przystanek nagle pojawiła się para krzepkich mężczyzn. Jeden z nich zaczął coś do mnie gadać. Jako że mam już pewne doświadczenie w podróżach, to gdy jestem sam wyrabiam w sobie postawę tzw. uprzejmej nieufności, tzn. "fajnie, fajnie ale nie wiem o co chodzi" i powoli się oddalam. Facet mi jednak zastępuje drogę, razem z drugim, "kryminalnaja milicja" mówią i migają mi przed oczami jakimś identyfikatorem, chcę się na niego dłużej popatrzeć, ale szybko go chowają. Jeden z jegomości pyta się czy przywożę jakieś narkotyki. Mówię, że nie (pytanie takie nie ma sensu, ale to inna sprawa). Proszą o dokumenty, daję polski paszport i mówię że jestem polski grażdanin i, co ważniejsze, wyjmuję moją legitymację prasową (dostałem ją w pracy, choć dziennikarzem nie jestem) i mówię żem polskij żurnalist. Chłopaki się rozchmurzają, oddają mi dokumenty. Pytam jeszcze którym autobusem dostać się na dworzec kolejowy, wskazują mi przystanek i odchodzą.

W końcu jest i autobus. Wydaje mi się, że jadę bardzo długo, przez całe miasto. W końcu dobrzy Lwowiacy mówią mi gdzie wysiąść. Na każdym kroku pomarańczowe wstążeczki, sympatycznie to wygląda.

Wyrasta przede mną dworzec we Lwowie. Piękny. Żeby w naszych miastach były takie dworce.

Próbuje coś wykminić z rozkładu jazdy, w końcu pytam się pani w kasie o najbliższy "pojezd" do Kijowa. Jest. I to zaraz, za 10 minut odjeżdża. Szybko kupuję bilet (40 hrywien czyli około 25 złotych), pędzę jeszcze do toalety schować w specjalnej skrytce w spodniach dulary, które dałem na wymianę w kantorze i lecę na peron razem z dwoma "pomarańczowymi", którzy, jak wiedziałem z podsłuchanej wcześniej między nimi rozmowy, też się do Kijowa wybierali.

W końcu, po dziesięciu godzinach zajechaliśmy do Kijowa. Ręce mi drżały troszkę, bo to w końcu obce miasto, ja sam, objuczony bagażami, języka za bardzo nie znam, adrenalina była...

Godz. 19, Kijów Pasażyrskij

Po wyjściu z dworca skierowałem się do stacji metra, a tam stojąc w kolejce, zapytałem się pewnego wąsatego pana z pomarańczową wstążeczką na ramieniu, w którą stronę centrum miasta i w ogóle gdzie tu są jakieś hotele. Troszkę się rozgadaliśmy, dowiedział się, że jestem z Polski i że specjalnie przyjechałem by zobaczyć, poczuć, uczestniczyć w tutejszych wydarzeniach. Zaraz też stwierdził, że nie powinienem płacić za nocleg, bo on takiego "mołodca" co sam tu przybył z dalekiej Polszy przenocuje i nakarmi. Zaraz też powiedział, że pojedziemy razem na plac by poszukać jakichś Polaków co bym się nie czuł osamotniony. Tak też zrobiliśmy. Ukraińskie metro jakby znajome (nieśmiertelne rosyjskie wagoniki) tyle, że głębsze o wiele. No i rozleglejsze - kijowianie mają trzy długie linie.

Metro przeprawia się przez rzekę nad ziemią, mostem, więc miałem jeszcze okazję zobaczyć Dniepr. Szeroka to rzeka, rozłożysta, tak ze trzy razy szersza od Wisły. W końcu zajechaliśmy na Hreszczatik no rzeczywiście masa, masa ludzi. Na schodach ruchomych (należy dodać że metro kijowskie jest głębokie, więc schody liczą tak z 50 a może i nawet sto metrów długości) masa ludzi z pomarańczowymi drobiazgami: szarfami, wstęgami, kokardkami, co i raz ktoś zaczynał skandować "Jusz- czen- ko!". Jedni manifestanci zjeżdżali, inni wjeżdżali, panował ciągły ruch i zmiana.

W końcu wydostaliśmy się na plac, na Majdan Niezaleznosti. Ech, widziałem to w tv, ale i tak robi wrażenie. Ciągłe skandowanie haseł, nazwiska Juszczenki.... Siergiej wziął ode mnie lżejszy plecak i latał po pomarańczowych pytając gdzie są Polaki. Albo odpowiadano mu, że nie ma, albo że byli, byli, ale poszli.... Ci widmowi Polacy, widać pierwszego dnia nie dane mi było ich znaleźć... Wypatrywanie polskiej flagi na postumencie tez nic nie dało, pochowali się ci Polacy widać...

Gdy okrążaliśmy plac ktoś zaintonował hymn Ukrainy i po chwili dwieście tysięcy Ukraińców śpiewało, trzymając rękę na sercu, tę samą melodię. Niesamowite wrażenie. Troszkę nawet się wzruszyłem...

Doba w podróży zaczęła jednak dawać o sobie znać, byłem już lekko zmęczony i powiedziałem mojemu nowo poznanemu ukraińskiemu towarzyszowi, że te poszukiwania i tłuczenie się z bagażami w tłumie ludzi (co chwila kogoś nim popychałem) nie ma za bardzo sensu, żeby zostawić gdzieś te bagaże. Wspólnie uradziliśmy, że trzeba wracać do domu, domu Siergieja. Pamiętam, że zapytałem go gdzie mieszka i z odpowiedzi wywnioskowałem, że pod Kijowem ale nie tak znowu daleko.

Weszliśmy do metra. Siergiej mówił co by bystrzej iść bo nie zdążymy, ale i tak nie zdążyliśmy na busik. Przyjechał inny do którego wsiedliśmy, Siergiej płacił za wszystkie bilety, troszke mi było głupio, ale zanim zorientowałem się który banknot wyjąć wszystko już było zapłacone.

"Marszrutką", bo tak się nazywają mini-busiki pasażerskie, podstawa podmiejskiej kijowskiej i w ogóle ukraińskiej komunikacji, jechaliśmy chyba 20 minut, niemniej mi zdawało się to bardzo długo, oczekiwałem, że zaraz wysiądziemy, tymczasem dojechaliśmy do samej pętli. Tam, prawie biegiem weszliśmy na stację kolejową "Gdzie on mnie wiezie" pomyślałem.

Siergiej w międzyczasie tłumaczył mi, że to miejsce nazywa się Browary, a nam trzeba jeszcze dalej jechać pociągiem. Czyli to jednak nie było niedaleko... Zrozumiałem też, że zwykle jeździ swoim Żiguli, ale teraz nie ma Żiguli, a Siergiej nie do końca zna się na komunikacji publicznej (...)

Po drodze rozmawialiśmy o tym co może się stać z Ukrainą, Siergiej był pełen obaw, mówił że wszystko jest możliwe, że Kuczma jest cwany i może zawezwać rosyjską pomoc, że ktoś widział oddziały rosyjskiego specnazu na wschodniej Ukrainie. Jutro może być stan wojenny pomyślałem, internują mnie. Znów mnie naszły myśli nienajweselsze..

(cdn...)

Michał Migała
specjalny wysłannik Newslettera FKS w Kijowie

Fundacja Komunikacji Społecznej
03-905 Warszawa
ul.Francuska 34/4
tel./fax (022) 616 12 17
e-mail: fks@dobrestrony.pl 
Grafika:Olga Figurska
Redakcja:Karol Kowalski
   Monitoring mediów zapewnia Daily Media Service

Fundacja Komunikacji Społecznej korzysta z dotacji instytucjonalnych Fundacji Charlesa Stewarta Motta.

Jeśli nie chcą Państwo otrzymywać Newslettera prosimy o informację
na e-mail: fks@dobrestrony.pl